Tarzan: Legenda

Tarzan narodził się sto lat temu. David Yates, reżyser kilku filmów ze świata Harry’ego Pottera, musiał więc go solidnie zmienić. Nie chciał opowiedzieć historii, którą wszyscy znają, więc przygotował własną. Inną, bardziej dynamiczną, nieco mniej skomplikowaną, za to lepiej dopasowaną do współczesnych czasów. Oczywiście ozdobił ją fantastycznymi efektami specjalnymi, dzięki którym obraz ogląda się niczym najbardziej niesamowity program National Geographic.

Akcja filmu toczy się po wydarzeniach znanych z książek i wcześniejszych ich ekranizacji. Tarzan, młody chłopak wychowany przez zwierzęta z dżungli, mieszka obecnie w Londynie razem z piękną Jane. Radzi sobie całkiem nieźle, choć wciąż ma pewne nawyki zadziwiające miejscową arystokrację. Bywa też naiwny, skutkiem czego zostaje wplątany w intrygę polityczną przygotowaną przez władającego Kongiem króla Leopolda II. W efekcie razem z rodziną wraca do Afryki, gdzie tylko przez chwilę cieszy się towarzystwem dawnych przyjaciół. Dość szybko jego bliscy wpadają w sidła lorda Claytona…

Tarzan: Legenda to opowieść o zderzeniu cywilizacji i natury nie w sensie technicznym, ale ideowym. Ludzie przedstawiani są tu jako niszczyciele, którzy mordują się i zdradzają, nieraz posuwając do podstępu. Dla zwierząt takie hasła jak braterstwo i solidarność nie są tymczasem puste. Oczywiście tezy te odpowiednio uproszczono i okraszono sporą dawką humoru, tak by w kinie bawili się również i młodzi widzowie. Docenić należy również pracę aktorów. Christoph Waltz jest demoniczny jak zwykle, Samuel L. Jackson odpowiednio zabawny, ale i twardy jak w Kongu, zaś Margot Robbie wypada o wiele lepiej niż w takim Focus. Grający główną rolę Alexander Skarsgard składa się niemal z samych mięśni, ale to nie razi.

Nie razi, bo – parafrazując – „to jest Tarzan na skalę naszych możliwości. On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa”. Takich właśnie filmów oczekuje publiczność. Efektownych i zabawnych, dynamicznych i miłych dla oka. A przede wszystkim niegłupich. David Yates doskonale już o tym wie. Od czasów miniserialu Grzechy sporo się nauczył i dziś kręci obrazy, które po prostu fajnie się ogląda.

Michał Zacharzewski

Tarzan: Legenda, The Legend of Tarzan, reż. David Yates, wyst. Alexander Skarsgard, Samuel L. Jackson, Margot Robbie, Djimon Hounsou, Ben Chaplin, Christoph Waltz, Jim Broadbent

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s