Wydział zabójstw Hollywood

Pomysł był fajny – opowiedzieć o pracy gliniarzy z Hollywood. Może nawet zestawić ich ciężką, codzienną pracę z przekonaniami ludzi, którzy policjantów na co dzień udają. Niestety, Wydział zabójstw Hollywood okazuje się standardowym amerykańskim kryminałem z elementami komedii, mającym trochę atutów, ale również całą masę wad.

Joe (Harrison FordJoan Didion, Firewall) jest policjantem wydziału zabójstw z Hollywood. Na co dzień współpracuje z o wiele młodszym K.C. (Josh Hartnett Pearl Harbor, Girl Walks Into a Bar) i niezbyt dobrze się z nim dogaduje. Właśnie prowadzą śledztwo w sprawie zabójstwa czterech raperów, do którego doszło w modnym klubie. I oboje niezbyt się tą sprawą zajmują. Joe od siedmiu lat dorabia jako agent nieruchomości, ma też na głowie Wydział Wewnętrzny. K.C. uczy yogi i próbuje zahaczyć się gdzieś jako aktor. Służba w policji daje im po prostu stabilność zatrudnienia…

I to właśnie jest w tym filmie najciekawsze. Oglądamy policjantów, którzy zajmują się śledztwem z doskoku, pomiędzy jedną fuchą a drugą. Nie poświęcają się pracy jak panowie z innych kryminałów. Mają swoje życie prywatne i swoje pasje, ale nie jest nią ganianie bandytów. Zabawne? Raczej prawdziwe. Wydział zabójstw Hollywood powstał, kiedy scenarzyści dowiedzieli się, że zdecydowana większość policjantów z ich miasta nie dostaje pieniędzy za nadgodziny i żeby związać koniec z końcem, dorabia w branży filmowej.

Szkoda tylko, że te wątki poboczne, całkiem udanie prezentujące rzeczywistość Hollywood, nieco rozmywają zagadkę kryminalną, która przestaje być ekscytująca. Co gorsza, nie bawią one tak, jak bawić powinny. Wydział zabójstw Hollywood okazuje się średnio śmieszną komedią i niezbyt porywającym filmem sensacyjnym, w którym najciekawszy jest obraz stolicy amerykańskiego kina. Pełen celebrytów, ale i miejsc, które rzeczywiście zwiedza się podczas wycieczki po Los Angeles.

Zobacz, jeśli:
– Marzysz o wizycie w Hollywood
– Lubisz Forda. Harrisona
– Chętnie oglądasz buddy comedy

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na naprawdę zabawną komedię
– Masz nadzieję na ciekawy wątek kryminalny
– Czekasz na spektakularne sceny akcji

Michał Zacharzewski

Wydział zabójstw Hollywood, Hollywood Homicide, 2003, reż. Ron Shelton, wyst. Harrison Ford, Josh Hartnett, Isaiah Washington, Master P, Martin Landau, Lolita Davidovich, Lena Olin, Keith David, Lou Diamond Phillips, Dwight Yoakam, Brianna Brown, Jamison Jones, Smokey Robinson, Luis Avalos, Frank Sinatra Jr., Kurupt, Butch Cassidy, Bruce Greenwood, Gladys Knight, Kevin Daniels, Clyde Kusatsu, James MacDonald, Shawn Woods, Anthony Mackie, Eloy Casados, Darrell Foster, Blake Gibbons, Jennette McCurdy, Paul Butcher, Eric Idle, Robert Wagner, Michael Bentt, Christopher Wiehl, Magic, T-Bo

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.