Minionki rozrabiają

Miniony – tak jak kórliki, ich protoplaści z gier Ubi Softu – są siłą niszczącą. Oszałamiająco głupią i jednocześnie niepowstrzymaną, śmiało prącą do przodu. Niektórzy mówią, że przypominają dzieci, które jeszcze nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów i są gotowe zrobić wszystko, co wydaje się zabawne. Inni dostrzegają ich podobieństwo jawów z Gwiezdnych wojen czy choćby umpa-lumpasów. W sumie jeden pies. Ważne, że ktoś im zagraża…

W filmie Minionki rozrabiają, będącym bezpośrednią kontynuacją przebojowego Jak ukraść Księżyc, czołowy złoczyńca świata, niejaki Gru, jest już kimś zupełnie innym. Pod wpływem trzech adoptowanych córek zmienił się w rodzinnego i bardzo troskliwego faceta. Prowadzi legalny biznes, nie pali i nie pije, no i trzyma się z daleka od świata przestępczego. Przynajmniej do czasu, kiedy jakiś złol kradnie pewną bardzo niebezpieczną substancję, która może zagrozić całemu światu. Włącznie z dziewczynkami i oczywiście samymi minionkami. I dlatego właśnie Gru postanawia przyjąć rządąwą propozycję i spróbować nieszczęściu zapobiec.

Wbrew tytułowi, minonki nie są tu najważniejsze. Ponownie stanowią tło, hałaśliwe, szalone, trudne do opanowania i przede wszystkim uwielbiane przez widzów. Ilekroć pojawiają się na ekranie, robi się naprawdę zabawnie. I w sumie nie ma w tym nic dziwnego. „Małe, śmieszne stworzonka” pojawiają się w niemal każdym filmie animowanym i stanowią źródło najlepszych żartów. Król Julian z Madagaskaru (nie wspominając o pingwinach) czy chociażby Olaf z Krainy lodu są tego najlepszym dowodem.

W filmie Minionki rozrabiają bawi również sam Gru i wysiłki, jakie wkłada w wychowanie córek. Nie wszystko mu wychodzi, często nie wie, jak się za dzieciaki zabrać, ale efekt jego starań jest co najmniej uroczy. Podobnie jak i efekt starań animatorów, którzy odwalili kawał dobrej roboty, tworząc naprawdę ładną dla oka historię. Świetnie spisali się też scenarzyści – naigrywanie się z filmów o superzłoczyncach mają chyba we krwi. Nie bez powodu na tej produkcji dorośli bawią się nie gorzej od dzieci. Kto wie, może nawet lepiej!

Zobacz, jeśli:
– Podobała ci się pierwsza część
– Lubisz małe, łyse, żółte stworki

Odpuść sobie, jeśli:
– Kreskówki cię nie bawią
– Jako superzłoczyńca uważasz Gru za zdrajcę

Michał Zacharzewski

Minionki rozrabiają, Despicable Me 2, 2013, reż. Pierre Coffin, Chris Renaud

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.