Czas zbrodni

To jeden z tych kryminałów, na które można rzucić jednym okiem. Dwóch nie warto na Czas zbrodni marnować, bo jego twórcy zbyt często tracą zdrowy rozsądek. Mnożą naiwności i sięgają po irytująco nonsensowne rozwiązania fabularne. Na dobrą sprawę jedyną atrakcją filmu jest pewien zwrot akcji, który sprawia, że obraz na chwilę wybija się poza gatunkowe schematy. Tyle, że pomysł nie zostaje w ciekawy sposób wykorzystany…

Lewis (Cuba Gooding Jr.Pearl Harbor, Siła i honor) jest dziennikarzem kryminalnym. Jego praca polega na wyciąganiu ze śledczych poufnych informacji oraz opisywaniu zarówno drobnych przestępstw, jak i najbardziej wstrząsających zbrodni. Wymaga to poruszania się na granicy prawa, regularnego zarywania nocy i… sporej dawki cynizmu.  Nic dziwnego, że jego małżeństwo chyli się ku upadkowi, a i kochanka – pani prokurator – ma już go dość.

Po kolejnej kłótni zrywa z głównym bohaterem. Za dnia, przy świadkach. Lewis nie może sobie pozwolić na utratę tak cennego źródła informacji, dlatego wieczorem odwiedza ją wraz z butelką wina. Felecia (Veronica Berry) już wtedy nie żyje. Jej morderca (Neal McDonough) wciąż jednak przebywa w jej domu i nawet wdaje z Lewisem w bójkę. W efekcie traci swój notes…

I tu właśnie zaczynają się nonsensy. W notesie Lewis znajduje nazwiska kobiet, które mężczyzna dopiero zamierza zabić. Zamiast przekazać zapiski policji, chowa zeszyt w biurku i zaczyna prywatne śledztwo. Tymczasem morderca realizuje za to krok po kroku swój okrutny plan. Notes odzyskuje, a potem znów zabija. I choć w tej sytuacji część winy spada na Lewisa (wiedział, ale niewiele zrobił), to twórcy filmu Czas zbrodni w ogóle tego tematu nie podejmują.

Obraz wciąga niczym tani, przeciętnie napisany kryminał. To znaczy nie wywołuje większych emocji, czasami wręcz irytuje płaskimi postaciami, drewnianymi dialogami i kolejnymi mało wiarygodnymi scenami. Jednocześnie jednak Czas zbrodni bawi. Człowiek jest ciekawy, co wydarzy się dalej. Czy Lewis dopadnie mordercę i w jaki sposób to zrobi? W co gość gra i jaki scenariusz realizuje? Ja już wiem, ale nie będę wam psuł zabawy!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz tanie kryminały
– Wciąż cenisz Goodinga jr

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz głupot fabularnych
– Chętnie rozkminiasz filmy – tu nie ma to sensu

Michał Zacharzewski

Czas zbrodni, Ticking Clock, 2011, reż. Ernie Barbarash, wyst. Cuba Gooding Jr., Neal McDonough, Yancey Arias, Danielle Nicolet, Austin Abrams, Veronica Berry, David Jensen, Adrianne Frost, Shauna Rappold

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.