Ludzie lubią rzeczy, które już słyszeli, twierdził inżynier Mamoń. Lubią też rzeczy, które wcześniej widzieli i całkiem dobrze znają. Przykładem niech będzie film Underworld, który wywołuje wiele różnych skojarzeń. Jedni dostrzegli w nim adaptację gry komputerowej BloodRayne, inni zrzynkę z Vampire: The Masquerade i Werewolf: The Apocalypse. Nancy A. Collins oskarżyła nawet twórców, że Underworld to plagiat jej powieści z cyklu Sonja Blue. A jak jest naprawdę?
Naprawdę to od wieków trwa wojna pomiędzy wampirami a lykanami. Ci pierwsi to prawdziwi arystokraci. Przypominają trochę elfów, są piękni, wiecznie młodzi, zadziwiająco sprawni i otoczeni luksusami. Ci drudzy, zwani potocznie wilkołakami, to ich przeciwieństwo. Brudne, prymitywne stwory kryjące się po kanałach i ruderach, wierne swoim instynktom.
Wampirzyca Selene (Kate Beckinsale – Czego dusza zapragnie, Twarz anioła) od sześciuset lat wybija wilkołaki. Jako córka wpływowego wampira dysponuje niezwykłymi umiejętnościami i doskonale radzi sobie nawet z przeważającymi siłami wroga. Pewnego dnia wpada jednak na ślad człowieka, Michaela (Scott Speedman), którego tropią śledzone przez nią wilkołaki. Człowiek ten ma pewną tajemnicę…
Jaką, nie zdradzę, choć na dobrą sprawę nie jest ona najważniejsza. Underworld, podobnie jak wcześniejszy o kilka lat Blade, to widowiskowy film akcji łączący gotycką stylistykę z widowiskowymi efektami specjalnymi. Akcja toczy się tu szybko, walki imponują wysmakowaną choreografią, wrażenie robi też scenografia i charakteryzacja. Odziana w skórzany kostium Beckinsale całkiem skutecznie wypełnia fabularne niedociągnięcia scenariusza.
Taką konwencję trzeba lubić, by kupić Underworld. Warto z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze, film zaledwie rozpoczyna większą serię, której zwieńczeniem jest jak na razie Underworld: Wojny krwi. Po drugie, niewiele jest filmów równie atrakcyjnych wizualnie, bardzo konsekwentnie budujących fikcyjny świat pełen różnorakich potworów. Po trzecie wreszcie, może dopatrzysz się w filmie czegoś, co twórcy zwędzili od ciebie. Do pozwów są przecież przyzwyczajeni…
Zobacz, jeśli:
– Chcesz zobaczyć Matrix z wilkołakami i wampirami
– Lubisz gotyk, lateks i długie miecze
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na choćby odrobinę strachu
– Masz ochotę na niebanalne od strony psychologicznej postacie
Michał Zacharzewski
Underworld, 2003, reż. Les Wiseman, wyst. Kate Beckinsale, Scott Speedman, Shane Brolly, Michael Sheen, Bill Nighy, Sophia Myles, Kevin Grevioux, Robbie Gee
Ocena: 8/10
Polub nas na Facebooku.
8 uwag do wpisu “Underworld”