Last Minute

Patryk Vega należy do tych nielicznych polskich twórców, którzy wypracowali własny, niepodrabialny styl. Oczywiście można się czepiać Pitbulli, Kobiet mafii czy Botoksu, pluć na wulgarne dialogi, urywaną, wielowątkową fabułę oraz przemoc, ale wystarczy obejrzeć parę scen, by wiedzieć, kto siedział na reżyserskim stołku.

Vega nie zawsze tak kręcił filmy. Przecież jego pierwszy Pitbull był zupełnie inny niż pozostałe. Także nieudany Hans Kloss zupełnie nie przypomina wspomnianych wyżej produkcji. Ostatnim w miarę „normalnym” filmem Patryka jest komedia romantyczna Last Minute. Dość standardowa, ale sprawnie nakręcona opowieść o Polakach, którzy wygrywają wakacje w Egipcie.

Tomek i jego rodzina to nasi typowi rodacy. Trochę buraczani, trochę cwaniakujący, nieobyci z wielkim światem. Zachowują się dokładnie tak, jak zachowywać nie powinni. Uważają się chociaż za lepszych, za przedstawicieli cywilizacji na „czarnym lądzie”, choć przecież na każdym kroku z butów wychodzi im słoma. Fajny pomysł? Ano fajny. Bo rzeczywiście mamy powody do kompleksów. Kto jeździł trochę za granice, ten wie, że nieraz za naszych rodaków trzeba się wstydzić.

Szkoda tylko, że Vega nie do końca to wykorzystuje. Last Minute nie śmieszy tak, jak powinno śmieszyć. Ma ciężkawe dialogi i nie zawsze śmieszne żarty, źle zainscenizowane sceny, pozbawione odpowiedniego tempa sytuacje. Wiele obserwacji pozbawionych jest pazura albo niepotrzebnie wydumanych. Aż się nie chce wierzyć, że to Vega – facet, który ma świetny słuch do naszej rodzimej mowy-trawy.

Niestety, Last Minute to taka typowa polska komedia. Siermiężna, nie za śmieszna, pełna krępujących scen, podczas których wstydzimy się za aktorów. Ja na przykład źle się czuję, kiedy widzę, że aktor się stara, że próbuje mnie rozśmieszyć, ale opowiada farmazony, które bawiły mnie, gdy miałem dziesięć lat. Dobrze, że ten etap Vega ma już za sobą. Autentycznie cieszę się, że znalazł własny styl.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz przeciętne polskie komedie
– Też byłeś kiedyś na wczasach w Egipcie

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz nadzieję na coś równie ostrego co Botoks

Michał Zacharzewski

Last Minute, 2013, reż. Patryk Vega, wyst. Wojciech Mecwaldowski, Klaudia Halejcio, Aldona Jankowska, Anna Szarek, Bartłomiej Świderski

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.