Terrorysta

Albert Puyn to człowiek niedoceniony. Niewielu miłośników kina go kojarzy. Tymczasem przez blisko trzy dekady uchodził za czołowego twórcę kina klasy B. Tworzył widowiskowe filmy akcji oraz widowiska science-fiction z myślą o dystrybucji video i DVD. Miał niezłe wyczucie rytmu, dobrze prowadził aktorów, wreszcie potrafił stworzyć obraz, który trzymał w napięciu. Zawsze jednak trzymał się tandetnych scenariuszy i chyba właśnie dlatego nigdy nie odniósł większego sukcesu. Dla fanów kina klasy B był bogiem. Dla miłośników kina – anonimem (dla osób niekumatych: osobą prawie nieznaną).

W Terroryście opowiada historię Franka Glassa (Steven SeagalLiberator, Naznaczony śmiercią), komandosa z oddziału SWAT, który ratuje senatora USA. Rozbraja też bombę w jego domu i zawczasu domyśla się, że to pułapka i do eksplozji i tak dojdzie. Dzięki niemu udaje się uratować wielu ludzi. Terrorysta z IRA, który podłożył ładunek (Dennis HopperUltimatum), dwa lata później zabija w San Francisco policjanta. Jego partner (Tom SizemoreMotywacja) postanawia dopaść mordercę. W tym celu łączy siły z Glassem.

Nawet jeśli brzmi to przyzwoicie, to i tak Terrorysta pozostaje filmem bardzo przeciętnym. Przede wszystkim operuje zbyt wieloma kliszami. Niemal wszystkie rozwiązania fabularne, a nawet postacie, pojawiły się już w innych filmach i zostały sprawnie przez Puyna zerżnięte. W efekcie widz ma wrażenie, że całą tę opowieść widział – pewnie nawet kilka razy – tyle że w innym wykonaniu. Tom Sizemore próbuje tchnąć odrobinę życia w swojego bohatera, ale Seagal gra już schematycznie. Na drugim planie błyszczy również Hopper, który podobną rolę zagrał niegdyś w Speed.

Ten film to ledwie przyzwoity pomysł na bardzo leniwe popołudnie. Ale tylko pod warunkiem, że ma się ochotę obejrzeć widowisko, które nieco się już zestarzało. Współczesne produkcje są po prostu dużo bardziej atrakcyjne niż Terrorysta, ciekawsze albo przynajmniej ciut głębsze. Sprawna reżyseria Puyna to ciut za mało, by móc ten obraz z czystym sercem polecić.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz stare kino klasy B
– Masz słabość do któregoś z aktorów

Odpuść sobie, jeśli:
– Twój czas jest warty więcej niż godzina pracy ochroniarza-emeryta z bronią

Michał Zacharzewski

Terrorysta, Ticker, 2001, reż. Albert Puyn, wyst. Tom Sizemore, Dennis Hopper, Steven Seagal, Jamie Pressly, Nas, Kevin Gage, Ice-T

Ocena: 4,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Terrorysta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.