Drapieżna planeta

Amerykański kanał telewizyjny Sci-Fi Channel zmienił dekadę temu nazwę na SyFy. W Polsce nie brzmi to dobrze, ale trafnie oddaje jakość produkcji prezentowanych na antenie. Pełnometrażowe horrory, thrillery katastroficzne i widowiska science-fiction straszą tandetnymi efektami specjalnymi, marnymi dialogami i kuriozalnymi zwrotami akcji. Do tego poziomu dopasowują się też aktorzy. Pół biedy, jeśli reżyser zacznie snuć historię z przymrużeniem oka, jak w przypadku serii Rekinado. Gorzej, jeśli – jak w Drapieżnej planecie  – potraktuje opowieść poważnie…

Rok 2066. Kapitan Mace (Steven Bauer) dociera wraz z niewielkim oddziałem komandosów i naukowców na niezbadaną planetę podobną do Ziemi. Udaje im się odnaleźć niewielką wioskę zadziwiająco podobną do naszych, ludzkich. Bohaterowie postanawiają dokładniej ją zbadać, zwłaszcza że promieniowanie utrudnia im skontaktowanie się z unoszącym się na orbicie statkiem-matką. Chwilę później w okolicy pojawiają się dinozaury, klasyczne raptory gustujące w ludzkim mięsie. Rozpoczyna się dramatyczna walka o przeżycie, toczona przy akompaniamencie karabinowych kul.

Spielberg wyczarowałby z tego naprawdę fajne widowisko. Połączenie Parku jurajskiego z takim Kongiem: Wyspą czaszki. Niestety, Gary Jones miał do dyspozycji groszowy budżet, który niemal w całości przeznaczył na strzelaniny. Dlatego efekty specjalne są katastrofalne. Po ekranie panoszą się sztuczne aż do bólu, kiepsko animowane dinozaury, które kompletnie nie pasują do otoczenia. Lepiej wyglądają niektóre aplikacje komórkowe wykorzystujące tak zwaną rzeczywistość rozszerzoną.

Podczas niektórych ujęć animowane paskudy ustępują miejsca gumowym potworom, sztywnym, niemal nieruchomym i wyglądającym sztuczne. A najgorsze jest to, że niektóre ujęcia – zwłaszcza te komputerowe – powtarzają się po kilka razy. Ewidentnie zabrakło tu budżetu. I nie wierzę, by ktoś się na Drapieżnej planecie dobrze bawił. Ten film nawet nie jest śmieszny. Jest kiepsko wyreżyserowany, tandetny i głupawy, a jego jedyną zaletą jest huk karabinów. Podobno niektórzy go lubią.

Zobacz, jeśli:
– Chcesz zobaczyć, jak kiepskie bywają filmy

Odpuść sobie, jeśli:
– Masz rozum i nie wahasz się go użyć

Michał Zacharzewski

Drapieżna planeta, Planet Raptor, 2007, reż. Gary Jones, wyst. Vanessa Angel, Ted Raimi, Steven Bauer, Musetta Vander, Peter Jason

Ocena: 1/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Drapieżna planeta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s