Alibi.com

Wychowałem się na komediach z Louisem de Funesem, Bourvilem, Pierre Richardem. Ich klasyczne francuskie komedie łączyły w sobie absurdalny humor z pejzażami południowej Francji. Kto pamięta żandarma z Saint-Tropez, nigdy pewnie nie zapomni zakręconej zakonnicy za kierownicą Citroena 2CV, szalonych przebieranek głównego bohatera czy kuriozalnych kombinacji, do których zmusza go los. Alibi.com ma w sobie szalonego ducha tamtych czasów. Być może jest bardziej wulgarny czy dosadny, ale bawi naprawdę doskonale.

Gregory prowadzi ze swoim najlepszym kumplem firmę zapewniającą alibi niewiernym małżonkom bądź ludziom, którzy po prostu potrzebują wymknąć się na jakiś czas z domu. Wykonywane przez nich usługi są świetnie zorganizowane. Delikwent dostaje komplet niezbędnych rachunków, pamiątek, a nawet zdjęć z wyjazdu służbowego, na którym nigdy nie był. Niektórzy są w stanie naprawdę dobrze zapłacić za bilety na mecz ligowy Paris Saint Germain i świadomość, że żona nigdy się o tym nie dowie.

Pewnego dnia Gregory poznaje śliczną Flo i błyskawicznie się w niej zakochuje. Problem w tym, że dziewczyna nieraz już się przejechała na facetach i ma problemy z zaufaniem. Nigdy nie obdarzyłaby uczuciem faceta, który żyje z oszukiwania innych ludzi. Gregory postanawia nie mówić jej, czym naprawdę się zajmuje. Wszystko idzie dobrze aż do momentu, kiedy po raz pierwszy odwiedza jej rodziców. Okazuje się, że pan domu jest jego klientem…

Ciekawy pomysł twórcy zdołali zamienić w ciąg absurdalnych pomyłek, wypadków i zbiegów okoliczności. Tempo narzucili imponujące, więc widz nie nudzi się nawet przez chwilę. Żarty sięgają czasem genitaliów i bywają karkołomne, ale wiele z nich jest trafionych. Aluzje do przebojowych filmów, gier komputerowych czy wokalistek, a także czołowych problemów społecznych naszych czasów są czytelne, a przy okazji zabawne. Alibi.com pozostaje jednocześnie pochwałą uczciwości i uroczą opowieścią o prawdziwej miłości. Gdyby Louis de Funes żył, z pewnością zakochałby się w tym filmie!

Michał Zacharzewski

Alibi.com, reż. Philippe Lacheau, wyst. Philippe Lacheau, Elodie Fontan, Julien Arruti, Didier Bourdon

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s