Wonder Woman

Wreszcie doczekaliśmy się wysokobudżetowej adaptacji komiksu, którego głównym bohaterem jest kobieta. I to nie byle jaka kobieta – Wonder Woman ma olbrzymie moce i mało który heros byłby w stanie jej sprostać. W dodatku za kamerą stanęła inna kobieta, Patty Jenkins, notując najbardziej dochodowy pierwszy weekend wśród filmów wyreżyserowanych przez płeć piękną. Niejako przy okazji nakręciła najlepszą adaptację komiksu firmy DC. Szkoda, że nie wszystko jej się udało…

Główną bohaterkę poznajemy na antycznej greckiej wysepce zamieszkanej przez amazonki. Mężczyzn tam nie  ma (nie mam pojęcia, jak rozwiązuje się kwestie rozmnażania), dlatego dziewczyny całe dnie spędzają na morderczym treningu. W efekcie świetnie walczą przy użyciu miecza, doskonale jeżdżą konno i strzelają z łuku. Mała Diana bardzo chce do nich dołączyć. W rezultacie ciotka szkoli ją za plecami matki, królowej amazonek, przygotowując do walki z bogiem wojny Aresem.

Kilka lat później przez okalające wyspę mgły przebija się samolot z czasów pierwszej wojny światowej. Poważnie uszkodzony tonie, Dianie udaje się uratować pilota. Okazuje się, że w Europie toczy się wielka wojna i miliony ludzi giną na froncie. Kto za nią odpowiada? W ptasim móżdżku Diany odpowiedź pojawia się natychmiastowo: Ares! Dziewczyna kradnie więc miecz podarowany amazonkom przez Zeusa i razem z przystojnym Steve’em wyrusza żaglówką do… Londynu. Wszystko po to, by dopaść drania i położyć kres nieszczęściu. Niestety, zdarzają się tu sceny niezamierzenie śmieszne.

Jenkins wyciągnęła wnioski z porażek poprzednich filmów ze świata DC. Wonder Woman jest znacznie bardziej kolorowa (zwłaszcza część rozgrywająca się wśród amazonek), a do tego niepozbawiona humoru. No i toczy się również w rzeczywistym świecie, a nie fikcyjnym. Mocno nierzeczywistym mieście. W efekcie obraz ogląda się znacznie lepiej niż chociażby pojedynek Batmana i Supermana. Z drugiej strony wyraźnie czuć, że Jenkins miała większe ambicje. Chciała nakręcić film antywojenny, co nie bardzo jej się udało. Nie zdołała również stworzyć interesujących czarnych charakterów. Całość zakończyła zaś nudnawą nawalanką z przeciętnymi efektami specjalnymi. W efekcie Wonder Woman wcale nie jest taka Wonder, jakby mogło się wydawać.

Michał Zacharzewski

Wonder Woman, reż. Patty Jenkins, wyst. Gal Gadot, Chris Pine, Connie Nielsen, Robin Wright, Ewen Bremner, Danny Huston

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Wonder Woman

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s