Transporter: Nowa moc

Po trzech częściach Transportera Jason Statham stał się tak wielką gwiazdą, że twórców części czwartej nie było już na niego stać. Zapadła więc decyzja o odświeżeniu serii, zastąpieniu głównego bohatera nowym, młodszym człowiekiem, no i powtórzeniu sprawdzonej formuły. Nie wyszło. Z trzech planowanych części powstała tylko jedna – Transporter: Nowa moc.

Frank Martin Jr (Ed Skrein Midway, Czarownica 2) zerwał z fachem najemnika. Został płatnym kierowcą, specjalistą od przewożenia trefnych towarów szybko i bezpiecznie. Zasady ma proste. Żadnych nazwisk, żadnych pytań i żadnych dodatkowych negocjacji. Odbiera przesyłkę i dostarcza ją we wskazane miejsce, odbiera wypłatę i znika. I ta metodologia pracy działa. A ściślej działała, dopóki nie pojawiła się Anna (Loan Chabanol).

Teoretycznie miało to być proste zlecenie. Frank miał odebrać klientkę i jej przyjaciółki spod banku, który planowały obrobić, i lotem błyskawicy odstawić je do kryjówki. Problem w tym, że dziewczyny miały nieco inną wizję jego usług. Postanowiły porwać jego ojca (Ray Stevenson – Thor, G.I. Joe: Odwet) i szantażem zmusić Franka do zabicia Arkady’ego (Radivoje Bukvic), groźnego handlarza żywym towarem, przez którego niegdyś ucierpiały.

Film ma swoje zalety. Szybkie samochody, piękne kobiety, malownicze wybrzeża Francji. Do tego efektowne zdjęcia i dynamiczny montaż. Szkoda więc, że Skrein nie ma nawet promila charyzmy Stathama, a jego historia nie wywołuje większych emocji. Po prostu Transporter: Nowa moc nie ma tej mocy, którą dysponował oryginał. Tej energii. Tego luzu. Okazuje się kolejnym sztampowym filmem akcji, nieźle zrealizowanym, pełnym pościgów i bójek. Takich do szybkiego zapomnienia…

Zobacz, jeśli:
– Kochasz tę serię
– Uwielbiasz szybkie samochody
– Tęsknisz za słońcem i palmami

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na równie dobry film co część pierwsza
– Nie lubisz, gdy kierowcy łamią przepisy
– Świat pełen szybkich samochodów i pięknych kobiet to dla ciebie fikcja

Michał Zacharzewski

Transporter: Nowa moc, The Transporter Refueled, Le Transporteur: Héritage, 2015, reż. Camille Delamarre, wyst. Ed Skrein, Ray Stevenson, Loan Chabanol, Gabriella Wright, Tatiana Pajkovic, Wenxia Yu, Radivoje Bukvic, Noémie Lenoir, Yuri Kolokolnikov, Lenn Kudrjawizki, Samir Guesmi, Anatole Taubman, Robbie Nock, Jochen Hägele, Laurent Ferraro

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.