Porwanie (2011)

Sukces Zmierzchu sprawił, że hollywoodzcy producenci przez krótką chwilę widzieli w Taylorze Lautnerze przyszłą gwiazdę kina akcji. Przystojny, wysportowany, świetnie zbudowany, w dodatku mający wierne grono zakochanych w nim fanek – faktycznie, to mogło się udać. Jednak już pierwszy duży thriller aktora, zatytułowany Porwanie, okazał się rozczarowaniem.

Nathan (Taylor LautnerThe Ridiculous 6, Nieuchwytni) wydaje się przeciętnym osiemnastolatkiem. Mieszka wraz z rodzicami na przedmieściach dużego miasta, chodzi do szkoły, marzy o studiach. Jedynym problemem są dręczące go nocne koszmary, ale od pewnego czasu próbuje poradzić sobie z nimi z pomocą psychologa. Pewnego dnia razem z koleżanką ze szkoły (Lily CollinsKsiądz, Tolkien) przygotowuje prezentację o zaginionych dzieciach. Na jednym ze zdjęć dostrzega chłopca niezwykle do niego podobnego. Podobno porwanego i wywiezionego w nieznanym kierunku…

Matka potwierdza jego domysły i przyznaje, że rzeczywiście nie jest jej dzieckiem. Chce mu nawet wszystko wyjaśnić, ale w jej domu pojawiają się dwaj mężczyźni wyraźnie zainteresowani przeszłością chłopaka. Dochodzi do strzelaniny i Nathan rzuca się do ucieczki. Po drodze wstępuje jeszcze do Karen, słusznie zakładając, że i jej grozi niebezpieczeństwo. Ktoś z nieznanych mu powodów czyha na jego życie, a rozwiązanie tej zagadki kryje się gdzieś w przeszłości.

Porwanie rozkręca się powoli, ale po trzydziestu minutach osiąga właściwe tempo. Bohater musi uciekać, nie bardzo wiedząc, co się tak naprawdę dzieje. Widz też nie wie i dlatego dalsza część seansu zapowiada się ekscytująco. Niestety, im dalej w las, tym więcej pojawia się fabularnych nonsensów. Wątek romantyczny jedynie spowalnia opowieść, zaś scen zapadających w pamięć brakuje. Brakuje też charyzmy Lautnerowi, tak jak i dystansu do roli (czy wręcz poczucia humoru). W efekcie obraz rozczarowuje. Okazuje się zbyt poważny jak na taki niepoważny temat…

Zobacz, jeśli:
– Jesteś fanką Lautnera
– Lubisz filmy akcji

Odpuść sobie, jeśli:
– Cenisz logikę w kinie
– Nigdy nie przepadałeś za wilkołakiem ze Zmierzchu

Michał Zacharzewski

Porwanie, Abduction, 2011, reż. John Singleton, wyst. Taylor Lautner, Lily Collins, Alfred Molina, Jason Isaacs, Maria Bello, Sigourney Weaver, Denzel Whitaker, Michael Nyqvist, Antonique Smith, Will Peltz, Allen Williamson, Ilia Volok, Radick Cembrzynski, Dermot Mulroney, Bryan Friday

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD.

Jedna uwaga do wpisu “Porwanie (2011)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.