Nieuchwytni

zdalaParkour – sztuka ekwilibrystycznego poruszania się w przestrzeni miejskiej – kilkukrotnie gościła już na wielkim ekranie. Francuskie filmy Yamakasi czy 13 dzielnica wykorzystały ją w widowiskowy sposób i na pewno przyczyniły się do wzrostu jej popularności. Amerykanom nie bardzo się to udaje, czego dowodem niech będą Brick Mansions. Najlepszy z najlepszych oraz Nieuchwytni właśnie.

Cam (szukający swojego miejsca w kinie Taylor Lautner, znany dotąd jako Jacob ze Zmierzchu) pracuje jako kurier rowerowy. Codziennie przemierza miasto z przesyłkami, mijając samochody jak slalomowe tyczki, skacząc po schodach i wykonując efektowne przewroty. Pieniędzy potrzebuje, by spłacić dług u azjatyckiej mafii. I tak już spóźnia się i windykatorzy  zaczynają nachodzić go w domu. Pewnego dnia poznaje dziewczynę uprawiającą parkour i postanawia dołączyć do jej grupy. Nie wie, że w rzeczywistości zajmują się oni nie do końca legalną działalnością. Działalnością, która z pewnością pomogłaby mu stanąć na nogi…

Fabuła Nieuchwytnych nie jest wyszukana, a szyty grubymi nićmi scenariusz twórcy usiłowali przykryć skąpą warstewką społeczną (Cam popadł w długi z powodu choroby matki, banki zaś nie chciały mu pomóc). W rzeczywistości treścią filmu jest parkour i tu wyrazy uznania dla aktorów, którzy naprawdę się postarali. Sceny pościgów po dachach budynków, korytarzach biur czy stojących w porcie statkach są efektowne i widowiskowe. Dobrze sfilmowane, trzymają w napięciu. Szkoda tylko, że zbyt często widz stuka się w czoło.

Przede wszystkim bohaterowie zbyt często skaczą na ślepo, kompletnie nie wiedząc, gdzie wylądują. Niby przefruwają nad murkiem i lądują na dachu kolejnego budynku, tyle że nie mogli go widzieć. Gdyby go tam nie było, zginęliby na miejscu. Kiedy indziej uciekają korytarzami przed grupką ociężałych gangsterów z karabinami maszynowymi. Choć skaczą jak szaleni, a po schodach niemalże latają, ci ostatni – zatrzymując się co chwila na oddanie strzału – co chwila ich doganiają.  Bohaterowie często mijają drzwi z widocznymi gołym okiem zasuwkami czy nawet zamkami, jednak nigdy z nich nie korzystają. Widać wolą gnać niż pomyśleć chwilkę i utrudnić przeciwnikom pogoń.

Tego typu sceny w połączeniu z bardzo przeciętnymi dialogami oraz naciąganymi zwrotami akcji sprawiają, że Nieuchwytni okazują się kinem co najwyżej przeciętnym. Przypadnie ono do gustu osobom ceniącym proste, lecz efektowne kino akcji i potrafiącym docenić choreografię. Przeciętny widz nie ma tu jednak czego szukać.

Wojciech Kąkol

Nieuchwytni, Tracers, reż. Daniel Benmayor, wyst. Taylor Lautner, Marie Avgeropoulos, Adam Rayner

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s