The Boy (2016)

Czasem nawet stary jak świat pomysł można pokazać w taki sposób, by wydał się intrygujący. W The Boy straszy lalka. Zwykła z pozoru zabawka. Niby podobny pomysł mieli twórcy filmów o laleczce Chucky i w Annabelle, ale William Brent Bell pchnął opowieść w nieco inną stronę. Przede wszystkim zaś nie bawił się w portretowanie wcielonego zła…

Amerykanka Greta Evans (Lauren CohanMotywacja) ma zaopiekować się Brahmsem, synem państwa Heelshire’ów. Trafia do sporej, wiekowej posiadłości położonej gdzieś na angielskiej prowincji, pełnej zabytkowych wnętrz i skrzypiących podłóg. Najbardziej zaskakuje ją jednak to, że jej nowy podopieczny wcale nie jest chłopcem. Jest lalką, na którą sędziwe małżeństwa przelało swoje rodzicielskie uczucia po tragicznej śmierci kilkuletniego syna. Greta ma przez kilka tygodni zajmować się Brahmsem jak prawdziwym dzieckiem. Czytać mu bajki na dobranoc, grać mu na pianinie, podsuwać przekąski pod nos. A przede wszystkim nie zostawiać za dnia samego.

Dziewczyna oczywiście nie ma najmniejszej ochoty zajmować się lalką. Kiedy gospodarze wyjeżdżają, natychmiast rzuca Brahmsa w kąt i zaczyna żyć własnym życiem. Z czasem w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Drobne przedmioty znikają bądź zmieniają swoje położenie, a z pustych pokojów dobiega stukanie. Malcolm (Rupert Evans Amerykanska sielanka), który dostarcza jedzenie do posiadłości, traktuje opowieści Grety z rezerwą. Przynajmniej do czasu, gdy zauważa, że dziewczyna jest coraz bardziej przerażona.

W The Boy dostajemy zestaw sztuczek sprawdzony w wielu filmach grozy. A jednak jest to opowieść nieco inna. Przede wszystkim Brahms jest małym chłopcem. Tak przynajmniej się zachowuje. Lubi płatać figle i niekoniecznie ma wobec Grety złe zamiary. Ma też kilka innych właściwości, których odkrycie pozostawić widzom. Stopniowe odkrywanie jego tajemnic stanowi atut filmu. Wciąga. Jasne, zakończenie nieco rozczarowuje, niepokojąca atmosfera nie zawsze przekłada się na strach, ale i tak The Boy wyróżnia się na tle przeciętnej z reguły konkurencji. Przyzwoitych horrorów kręci się dziś niewiele. Ten zaś jest przyzwoity…

Zobacz, jeśli:
– Nie oczekujesz hektolitrów krwi
– Lubisz filmy odrobinę mniej sztampowe
– Myślisz, że to inny The Boy

Odpuść sobie, jeśli:
–  Boisz się lalek

Michał Zacharzewski

The Boy, 2016, reż. William Brent Bell, wyst. Lauren Cohan, Rupert Evans, James Russell, Jim Norton, Diana Hardcastle, Ben Robson

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.