Amerykańska sielanka

zdalaPhilip Roth nie ma szczęścia do adaptacji. Ten ceniony amerykański pisarz, od lat uważany za mocnego kandydata do nagrody Nobla, nie doczekał się jeszcze filmu, który zbliżyłby się poziomem do jego literatury. Nawet nakręcone kilka lat temu Upokorzenie z Alem Pacino w roli starzejącego się aktora, który wdaje się w romans z córką swojej byłej przyjaciółki, ledwo wybijał się ponad przeciętność. Amerykańska sielanka też zawodzi. Ewan McGregor wybrał zbyt trudny temat na swój reżyserski debiut i nakręcił film, który raczej nikogo nie zachwyci.

Dwóch starszych panów spotyka się z okazji czterdziestopięciolecia swojej matury. Wspominają nauczycieli i przyjaciół, w tym Seymoura Levova, który przez jakiś czas był ich idolem i bohaterem całej dzielnicy. Przystojny chłopak z drużyny sportowej odnosił jeden sukces za drugim. Przystojny, pogodny, pozytywnie nastawiony do świata, wydawał się uosobieniem amerykańskiego snu. Ożenił się zresztą z miss New Jersey. Czy mógł trafić lepiej? No i czy zdołał ułożyć sobie życie tak, jak chciał?

Okazuje się, że Seymour miał jąkającą się córkę. Ten drobny problem już w szkole podstawowej zepchnął ją na towarzyskie manowce i zmusił do szukania przyjaciół wśród dziwaków i radykałów. Kiedy dziewczynka dorosła, zaangażowała się w ruchy społeczne drugiej połowy lat sześćdziesiątych. Aktywnie protestowała przeciwko wojnie i nierównościom rasowym, coraz bardziej oddalając się od rodziców. Seymour, który całe życie starał się być dobrym mężem, ciepłym ojcem i uczciwym pracodawcą, nie potrafił tego zrozumieć. I nie jest szczęśliwy.

Amerykańska sielanka przypomina widzom, że ich dzieci wybierają z reguły własną drogę. Podążają szlakami, które same sobie wybiorą, z reguły całkowicie niezgodnymi z wizją ich rodziców. Ewan McGregor umiejętnie odtwarza lata sześćdziesiąte na ekranie, dba też o estetyczne zdjęcia i niezłe aktorstwo. Nie potrafi jednak tchnąć głębi w materiał filmowy, wiele ważnych momentów – jak choćby wojnę w Wietnamie – właściwie pomija. Roth zawsze był gorzkim pisarzem. Tu goryczy jest zdecydowanie zbyt mało. Portretowi psychologicznemu postaci brakuje głębi, podobnie jak i szerszej perspektywy. Cóż, nie bez powodu mówi się, że twórczości tego pisarza na ekran jest bardzo daleko…

Michał Zacharzewski

Amerykańska sielanka, American Pastoral, reż. Ewan McGregor, wyst. Ewan McGregor, Jennifer Connelly, Dakota Fanning, Peter Riegert, Rupert Evans

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk
.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s