Proxima

Najwyraźniej istniała potrzeba udzielenia kobiecej odpowiedzi na Pierwszego człowieka. Nie wiem, dlaczego taka potrzeba istniała i czemu atutem filmu ma być to, że pokazuje podobną historię z bohaterem innej płci. To trochę tak, jakby nakręcić Gladiatorkę i reklamować ją hasłem „Zobaczcie, co by było, gdyby generał Maximus był generałą Maximusą”… To kuriozalne zaprzeczenie feminizmu i wielka szkoda, że właśnie tę drogę promocji przyzwoitego skądinąd filmu Proxima wybrali twórcy.

Pierwszy człowiek opowiadał prawdziwą historię Neila Armstronga i prócz samego lotu na Księżyc pokazywał jeszcze to, jak całą tę operację przeżywała jego rodzina. Proxima podąża podobną drogą, choć wszędzie trochę na pół gwizdka. Astronautka Sarah (Eva Green – Dumbo, Osobliwy dom Pani Peregrine) jest bowiem rozwódką samodzielnie wychowującą córkę. Mąż, również astrofizyk, przejmuje opiekę nad małą w weekendy. Układ bardzo dobrze działa aż do chwili, gdy z przygotowywanego lotu na międzynarodową stację kosmiczną wypada jeden z członków załoi. Sarah ma wskoczyć na jego miejsce. Spełnić marzenie życia i polecieć w kosmos.

Ponieważ misja ma trwać kilka lat, bohaterka staje przed trudnym wyborem. W końcu udział w misji oznaczać będzie rozłąkę z córką, która wciąż jej potrzebuje. I to właśnie główny temat filmu Proxima. Konserwatywny dylemat, co wybrać, gdy jest się kobietą – karierę czy rodzinę. Reżyser Alice Winocour stara się uatrakcyjnić tę opowieść licznymi scenami z przygotowań, w tym wielogodzinnymi treningami w centrum kosmicznym daleko na wschodzie. Samego lotu już nie ma, choć przecież Pierwszy człowiek imponował właśnie ultrarealistycznymi scenami z kolejnych misji Armstronga.

Proximę ogląda się z zaciekawieniem, zwłaszcza że Wincour umiejętnie wyłapuje równowagę pomiędzy niby-ckliwym dramatem obyczajowym a opowieścią z pograniczna już-nie-fantastyki-naukowej. Naiwny finał nieco rozczarowuje, podobnie jak brak niuansów opowiadanej historii. Tak, matce zawsze jest trudno zostawić dziecko i polecieć w kosmos (albo wyjechać za pracą za granicę). Nie ma w tym nic odkrywczego.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz realistyczne kino o podboju kosmosu
– Cenisz filmy, których bohaterkami są kobiety

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na dużo kosmosu
– Chcesz filmu głębokiego

Michał Zacharzewski

Proxima, 2019, reż. Alice Winocour, wyst. Eva Green, Zélie Boulant, Matt Dillon, Aleksey Fateev, Lars Eidinger

Ocena: 6/10      

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Jedna uwaga do wpisu “Proxima

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.