
The Mandalorian znalazł się w grupie seriali, które pojawiły się na serwisie D+ w dniu uruchomienia usługi. W założeniach miał stanowić jej największy atut i zachęcać widzów do skorzystania z oferty. W końcu był pierwszym aktorskim serialem z uniwersum Gwiezdnych Wojen i zarazem atrakcyjną, widowiskową superprodukcją z budżetem przekraczającym sto milionów dolarów. Udało się? Udało!
Tytułowy Mandalorianin to zakuty w zbroję łowca nagród. Poznajemy go, gdy na Nevarro odbiera kolejne zlecenie od klienta mającego powiązania z dawnym Imperium. Zadanie nie wydaje się skomplikowane. Wystarczy odnaleźć wskazany obiekt i przywieźć go zleceniodawcy całego i zdrowego. Problem w tym, że placówka, w której znajduje się obiekt, jest dość dobrze chroniona, a o cel zabiegają również inni łowcy nagród, w tym robot bojowy IG-11.
Niewiele zdradzę, jeśli wspomnę, że celem tym okaże się Grogu (czy też raczej „Baby Yoda”), niewielki, zielony stworek, dziecię właściwie. Niby ma pięćdziesiąt lat, ale mentalnie jest kilkulatkiem i – podobnie jak należący do tej samej rasy Yoda – dysponuje olbrzymią mocą. Mandalorianin jeszcze w pierwszym odcinku dojdzie do słusznego wniosku, że nie należy go przekazywać klientowi, i przez kolejnych siedem odcinków będzie starał się utrzymać malucha przy życiu.
Dla mnie The Mandalorian wypełnia lukę po Gwiezdnych wojnach, które zniknęły z kin po premierze średnio udanej dziewiątej części. Okazuje się przy tym efektownym widowiskiem, zabiera nas na różne planety, przedstawia ich koloryt, niesamowitą florę i faunę. W każdym odcinku przynosi emocjonujące przygody i jednocześnie wychodzi poza schematy dobra i zła.
Oczywiście można narzekać, że nie ma tu rycerzy Jedi i spektakularnych ataków na Gwiazdę Śmierci, ale atrakcji nie brakuje. Grogu jest uroczy, Mandalorianin odpowiednio zabójczy, a na drugim planie pojawia się kilka fantastycznych postaci. Samo tło „historyczne” też jest ciekawe, w końcu Imperium przestało istnieć, ale jego zwolennicy wciąż żyją – zupełnie jak w Niemczech po II wojnie światowej. Dla mnie to godne rozpoczęcie nowego, serialowego życia uniwersum. I nie tylko dla mnie, o czym najlepiej świadczy popularność kolejnych odsłon The Mandalorian…
Zobacz, jeśli:
– Lubisz Gwiezdne wojny
– Chętnie poznasz historię Grogu
– Nie przeszkadza ci humor i nieco mniejszy rozmach niż w kinie
Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na poważną, głęboką historię
– Nie lubisz bajeczek future fantasy
Michał Zacharzewski
The Mandalorian, 2019, tw. Jon Favreau, wyst. Pedro Pascal, Carl Weathers, Gina Carano, Giancarlo Esposito, Emily Swallow, Taika Waititi, Rio Hackford, Misty Rosas, Nick Nolte, Brendan Wayne, Werner Herzog, Kyle Pacek, Alexandra Manea, Bernard Bullen, Tait Fletcher, Omid Abtahi, Chris Bartlett, Adam Pally, Dominic Pace, Mark Boone Junior, Bill Burr, Horatio Sanz, Ming-Na Wen, Natalia Tena, Julia Jones, John Beasley, Asif Ali, Amy Sedaris, Matt Lander, Rick Famuyiwa, Richard Ayoade
Ocena: 8/10
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.