Nie wierzcie bliźniaczkom

Tuż po wojnie Erich Kastner napisał książkę Mania i Ania, która błyskawicznie podbiła serca dzieci po obu stronach Żelaznej Kurtyny. Amerykanom spodobała się do tego stopnia, że dwukrotnie ją zekranizowali – najpierw w 1961 roku, później w 1998. Ta druga produkcja – Nie wierzcie bliźniaczkom – przeszła do historii nie tylko dzięki sporej popularności, ale i za sprawą debiutu Lindsay Lohan (Maczeta, Ostatnia audycja), jednej z najbardziej znanych amerykańskich gwiazdek dziecięcych przełomu tysiącleci.

W 1986 Nick i Liz poznają się, zakochują w sobie i żenią. Wkrótce na świat przychodzą bliźniaczki Annie i Hallie. Niestety, rodzicom już się wtedy nie układa. Podczas sprawy rozwodowej decydują się podzielić dziećmi – każde z nich dostaje jedno. Mija jedenaście lat i dziewczynki lądują na tym samym obozie wakacyjnym w Maine. Początkowo nie przypadają sobie do gustu, ale po pewnym czasie odkrywają, że mają tych samych rodziców. W efekcie postanawiają zamienić się rolami. Hallie jako Annie leci do Londynu, by poznać swoją matkę, zaś Annie jako Hallie trafia do ojca mieszkającego w Napa Valley.

I jest fajnie. Fajnie, bo całkiem zabawnie. Nie wierzcie bliźniaczkom to film lekki, przyjemny i zabawny. Oczywiście posługuje się uproszczeniami i skupia na wybrykach bohaterek (granych właśnie przez Lindsay Lohan, która sprawnie posługuje się tak amerykańskim, jak i brytyjskim akcentem), ale robi to ze wdziękiem. I zupełnie przez przypadek dotyka spraw ważnych, czyli rozwodów i odgórnych decyzji rodziców dotyczących losów ich dzieci. Trudno też odmówić wdzięku odtwórcom najważniejszych ról – nie tylko bliźniaczek, ale i ich rodziców, dziadków czy choćby gosposi (Lisa Ann Walter).

Nie wierzcie bliźniaczkom napisała i wyreżyserowała Nancy Meyers, która przez długie lata specjalizowała się w takich właśnie ciepłych komediach obyczajowych. Spisała się nieźle – obraz sprzedał się w kinach lepiej niż tak głośne produkcje jak Negocjator czy Długo i szczęśliwie, z którymi musiał rywalizować o widzów. Do dziś bywa powtarzany przez telewizje. Szkoda, że tak niewiele dziesięciolatek sięga po powieściowy oryginał – Mania i Ania to przecież kawał dobrej dziecięcej literatury.

Zobacz, jeśli:
– Od lat wielbisz Lindsay Lohan
– Masz bliźniaka lub bliźniaczkę

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów dla dzieci
– Nie przepadasz za komediami, w którym rodzice wychodzą na durni

Michał Zacharzewski

Nie wierzcie bliźniaczkom, The Parent Trap, 1998, reż. Nancy Meyers, wyst. Dennis Quaid, Lindsay Lohan, Natasha Richardson, Maggie Wheeler, Lisa Ann Walter

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nie wierzcie bliźniaczkom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.