Maksimum ryzyka

To był ciekawy projekt. Pochodzący z Hong Kongu Ringo Lam jako reżyser, Aleksander Gruszczyński jako operator, a przed kamerą Jean-Claude Van Damme w roli mężczyzny, któremu zamordowano brata. A jednak w amerykańskich kinach film przepadł i gdyby nie zainteresowanie w Azji, pewnie przyniósłby straty. Po premierze Maksimum ryzyka producenci coraz mniej chętnie proponowali belgijskiemu karatece wysokobudżetowe produkcje.

Wszystko rozpoczyna się od pogrzebu. Alain Moreau (Jean-Claude Van DammeThe Quest, Podwójne uderzenie), policjant z Nicei, chowa właśnie kolegę ze służby, kiedy otrzymuje wezwanie na miejsce zbrodni. I to nie byle jakie wezwanie! Zmarły mężczyzna jest do niego bliźniaczo podobny! Bohaterowi udaje się jedynie ustalić, że tajemniczy truposz nazywał się Michaił Suworow i był jego bliźniakiem. Kim był i dlaczego musiał zginąć? Dlaczego bracia dotąd o sobie nie wiedzieli?

Bohater przejmuje jego tożsamość i wyrusza do Nowego Jorku, by poznać prawdę o swojej przeszłości. Na miejscu zadrze z rosyjską mafią, pozna seksowną dziewczynę (Natasha Henstridge), zrobi też kilka szpagatów. Przekona się wreszcie, że korupcja w szeregach FBI jest gigantyczna. Maksimum ryzyka nie ustępuje klasycznym produkcjom z Van Damme’em. Ma szybkie tempo, kilka efektownych walk i parę niezłych pościgów, schematyczną, ale sprawnie napisaną fabułę. Na takie filmy czekali kiedyś polscy kasetowcy.

Dziś trochę wyraźniej widać niedociągnięcia fabuły i drewniane dialogi. Zaskakuje za to Van Damme, który ma tu kilka trudniejszych scen do zagrania i całkiem nieźle wywiązuje się ze swojej roli. Trudno wreszcie nie docenić pracy Ringo Lama, kolejnego Azjaty, który wniósł odrobinę ożywienia w skostniałe amerykańskie kino akcji. Mnie osobiście interesuje, czemu podczas walk w saunach i łaźniach mężczyźni przepasani ręcznikami nigdy ich nie gubią. Chciałbym nauczyć się tej sztuki. Van Damme, ratuj!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz klasyczne kino akcji
– Potrafisz docenić kaskaderkę ery sprzed CGI

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz ryzyka
– Nie lubisz Van Damme’a

Michał Zacharzewski

Maksimum ryzyka, Maximum Risk, 1996, reż. Ringo Lam, wyst. Jean-Claude Van Damme, Natasha Henstridge, Jean-Hugues Anglade, Zach Grenier, Paul Ben-Victor, Stéphane Audran

Ocena: 6,5/10

Polub nas na Facebooku!

2 uwagi do wpisu “Maksimum ryzyka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.