Manu. Bądź sobą!

Nie mam pojęcia, jak te ptaki to sobie załatwiły, ale należą obecnie do najpopularniejszych bohaterów komputerowych animacji. Co gorsza, wszystkie te filmy są bardzo do siebie podobne. Motyw pisklaka wychowywanego w obcym gnieździe mieliśmy już w Riko prawie bocian, zaś ptasiej niezdary w Odlotowym nielocie. W obu tych produkcjach ważną rolę odegrała migracja, podobnie zresztą jak i w Kaczkach z gęsiej paczki. Manu. Bądź sobą! podąża więc sprawdzonymi torami.

Bohater wykluwa się w niewłaściwym momencie – jego rodzice zostają pożarci przez drapieżniki. Malutkiego jerzyka przygarniają mewy, które wychowują go jak własnego syna! Niestety, nie są zadowolone z jego osiągnięć. Klatka wypłosza i dziób jak wykałaczka jednoznacznie sugerują, że jest trochę wybrakowany. W dodatku nie potrafi łowić ryb, pływać ani szybować, nie mówiąc już o toczeniu walk ze szczurami. Kiedy więc nadchodzi czas wielkiej wędrówki, Manu ma zostać na lądzie. Nie może przecież być ciężarem dla stada!

Oczywiście Manu udowodni swoją wartość i zdobędzie przyjaciół ze swojego gatunku. Bajka zakończy się dobrze jak każda historyjka adresowana do dzieci. Rozczarowani mogą być jedynie dorośli, którzy nie dostaną zwyczajowej porcji humoru adresowanego właśnie do nich. Nie rozumiem więc, dlaczego autorzy dubbingu zdecydowali się na stosowanie miejskiej gwary i wtrącali do tłumaczenia różne dziwne słówka czy mozilowe seplenienie, z którymi maluchy nie zawsze dadzą sobie radę. No i te głupie bekasowate. Po co wrzeszczą „tsunami” biegnąc w stronę wody? Powinny krzyczeć uciekając przed falą!

Docenić trzeba natomiast animacje. Twórcy wybrali się na dokumentację na Lazurowe Wybrzeże, w okolice Nicei, dzięki czemu tła wyglądają fantastycznie. Gorzej ze scenariuszem, który łączy ograne elementy Romeo i Julii z tymi z Brzydkiego kaczątka. W dodatku pozwala na efekciarskie dłużyzny (wyścig, koncert) oraz niewykorzystane wątki (choćby to mewie jajo, które pojawia się u szczurów). Cóż, Manu. Bądź sobą! to po prostu pozytywny, łagodny film dla najmłodszych dzieci. I głównie dla nich.

Zobacz, jeśli:
– Chcesz czymś zająć małe dziecko
– Tęsknisz za Niceą
– Lubisz ptaki

Odpuść sobie, jeśli:
– Lubisz zabawne zachodnie kreskówki
– Masz uczulenie na Czesława Mozila

Michał Zacharzewski

Manu. Bądź sobą!, Manou – flieg’ flink!, 2019, reż. Christian Haas

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.