Hotel Transylwania

W sumie to zastanawiające, że potwory tak często zostają bohaterami animacji dla dzieci. Przecież opowiada o nich nie tylko Hotel Transylwania, ale chociażby Potwory i spółka, Potworna rodzinka czy niedawno Mała Wielka Stopa. Widać filmowcy chcą z jednej strony przyzwyczajać maluchy do najpopularniejszych straszydeł i pokazywać je jako stosunkowo niegroźne stworzenia, z drugiej zaś czerpać z dorobku pop-kultury i skutecznie ją obśmiewać.

Hrabia Dracula z Hotelu Transylwania jest bowiem śmieszny, a nie groźny. To wampir samotnie wychowujący dorastającą córkę i prowadzący hotel dla potworów. W jego zamku zatrzymują się mumie, szkielety, frankensteiny czy wilkołaki. Mogą tu odpocząć z dala od tych strasznych, parszywych i nieprzyjaznych ludzi. Przynajmniej do czasu, bo wraz z rozwojem akcji na miejsce dociera pewien człowiek, przypadkowy backpacker Jonathan. Dracula nie bardzo może unieszkodliwić go w tradycyjny sposób (w końcu to film dla dzieci), więc za wszelką cenę stara się go ukryć przed gośćmi. I swoją córką też, bo chłopak od razu wpada jej w oko…

Choć sporo tu żartów ze straszenia, to jednak oś fabuły jest całkowicie obyczajowa. Dracula jest typowym nadopiekuńczym papą, który nie potrafi zaakceptować nowego obiektu zainteresowania córki ani tego, że dziewczyna staje się coraz bardziej samodzielna. Ta zaś jest typową nastolatką, wymyka się z domu, pragnie swobody i prawa do samodzielnych decyzji. Jest jeszcze wilkołak z czeredą małych wilkołaczątek, który kompletnie sobie z nimi nie radzi. W efekcie także dorośli widzowie Hotelu Transylwania znajdą okazje do śmiechu.

Pod względem realizacyjnym film jest co najmniej dobry, sprawnie wyreżyserowany, dynamiczny i efektowny. Brakuje mu może rozmachu produkcji Pixara, ale nadrabia celnym humorem. I to humorem różnego rodzaju, bo jest tu slapstick, parodia, cięte riposty, nawiązania do przebojów pop-kultury ze Zmierzchem na czele. Przede wszystkim jednak to ciepły film o ojcu i jego dorastającej córce. Efekt? Dwoma słowami – dobra zabawa.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kreskówki dla widzów w każdym wieku
– Masz dorastającą córkę z wadą zgryzu
– Albo stado dzieci i garb

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz, gdy twoje dzieci oglądają filmy o potworach
– Nie trawisz przeróbek popularnych piosenek

Michał Zacharzewski

Hotel Transylwania, Hotel Transylvania, 2012, reż. Genndy Tartakovsky

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Hotel Transylwania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.