Sztuka kłamania

Być może zmylił historyczny anturaż Sztuki kłamania, ale odniosłem wrażenie, że to nieco archaiczny film. Trochę teatralny, trochę moralizatorski, zabawny w sposób grzeczny i przykładny. Z pewnością spodobałby się mojej osiemdziesięcioletniej ciotce, gdyby jeszcze żyła. Ona uwielbiała tego typu damsko-męskie gry pozorów, wieczne przekomarzania prowadzące do oczywistego zakończenia. Jej nie przeszkadzałoby, że od początku wiadomo, jak to się wszystko potoczy.

Kapitan Nueville (Jean DujardinFacet na miarę) prosi o rękę młodziutkiej arystokratki Pauline Beaugrand (Noémie Merlant). Chwilę później dostaje powołanie i rusza na wojnę wraz z Napoleonem. Oczywiście obiecuje pisać, ale nie pisze. Dlatego Elisabeth (Mélanie Laurent), siostra załamanej Pauline, zaczyna fabrykować wiadomości od jej ukochanego. Robi z niego wojennego bohatera samotnie stawiającego opór setkom Anglików, właściciela kopalni diamentów w Indiach, który gołymi rękami powala lwy i tygrysy. W końcu go jednak uśmierca, bo Pauline musi kiedyś przestać czekać i wyjść za kogoś za mąż.

Mija kilka lat i Neuville – jak się okazuje, tchórzliwy dezerter – pojawia się w miasteczku i postanawia skorzystać z gościnności rodziny Beaugrand. Z przesadną gracją próbuje wcielić się w rolę, którą napisała dla niego Elizabeth. Traktowany jak bohater, dochodzi do wniosku, że zostanie u nich dłużej. I oto rozpoczyna się gra pomiędzy snującym coraz bardziej absurdalne opowieści kapitanem a dziewczyną, która próbuje się go pozbyć. Zdemaskować tak, by samemu się nie zdemaskować. Bo fałszywych listów siostra z pewnością by jej nie wybaczyła…

Zgodnie z dawnymi wzorcami postać Neuville ze Sztuki kłamania ma obnażyć wady arystokracji, ale i poszczególnych jej członków. Pozwala pośmiać się również z samych bohaterów, wszystkich tych opowiadaczy, którzy chyba tylko w swoich myślach przeżywają niezwykłe przygody. I choć Elisabeth całą sytuację mogłaby szybko uciąć, to brnie razem z nim w coraz głębsze kłamstwa. Nie przeczę, jest wesoło. Bywa nawet romantycznie, bo chemii między bohaterami nie brakuje. Tylko grzeczne to jakieś wszystko. Takie wydumane. Teatralne.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz francuskie komedie
– Cieszą cię historie miłosne
– Bawi cię spirala kłamstw (podana na wesoło)

Odpuść sobie, jeśli:
Nie lubisz schematów komedii romantycznych
– Ani też grzecznych filmów dla cioć

Michał Zacharzewski

Sztuka kłamania, Le retour du héros, 2018, reż. Laurent Tirard, wyst. Jean Dujardin, Mélanie Laurent, Noémie Merlant, Christophe Montenez, Evelyne Buyle, Christian Bujeau

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.