Piekło na Pacyfiku

To zaskakujące, jak bardzo aktualny jest film Piekło na Pacyfiku. I to pół wieku po premierze! W momencie jego powstania animozje pomiędzy Amerykanami i Japończykami wciąż były mocne. Oba narody wykrwawiły się, a o utracie bliskich szybko się nie zapomina. John Boorman postanowił więc przypomnieć widzom, że wszelkie uprzedzenia są bezsensowne i lepiej zastąpić je współpracą. Nakręcił film nietypowy – rozpisany zaledwie na dwóch aktorów – ale wybitny. Niech świadczy o tym fakt, jak często go później przerabiano.

W Piekle na Pacyfiku wciąż trwa druga wojna światowa, choć równie dobrze mógłby to być Wietnam czy inny współczesny konflikt. Na niewielką, zapewne bezludną wysepkę trafia dwóch żołnierzy walczących w tej samej bitwie. Amerykanin prawdopodobnie był lotnikiem, którego samolot rozbił się na plaży, Japończyk z kolei jest rozbitkiem z ewakuowanego statku. Obaj znajdują się de facto w tej samej sytuacji – rzuceni na nieznany sobie ląd, muszą nauczyć się zdobywać wodę i żywność, a także radzić z czyhającymi na nich niebezpieczeństwami. No i znaleźć sposób, jak wydostać się z wyspy.

Tymczasem panowie skupiają się na walce ze sobą. Toczą swoją własną drugą wojnę światową, tyle że na znacznie mniejszą skalę. I z mniejszą finezją, bo przede wszystkim myślą o przeżyciu. Nie rzucają się na siebie z nożami, starają się wykończyć nawzajem w dużo bezpieczniejszy sposób. Pozbawić wody, jedzenia, zastawić pułapkę, w którą wpadnie przeciwnik. I tak z dnia na dzień zaczynają przyzwyczajać się do siebie. Wręcz uzależniać od prowadzonych podchodów. Trochę tak jak bohater Cast Away, który miał piłkę futbolową, Wilsona – oni mają siebie.

Siłą Piekła na Pacyfiku są nie tylko malownicze krajobrazy, przepiękne plaże ze strzelistymi palmami, ale i napięcie, które tworzą doskonale znający wojnę aktorzy. Lee Marvin służył przecież w piechocie morskiej na Pacyfiku, a nawet został ranny podczas bitwy o Saipan. Toshiro Mifune walczył w tym czasie w Chinach, a dopiero później trafił na casting do Akiry Kurosawy i został najbardziej znanym japońskim aktorem. Obaj stworzyli znakomite kreacje, pokazali cały bezsens konfliktu ze wszystkimi jego niuansami. To dzięki nim Piekła na Pacyfiku zapada w pamięć i zmusza do myślenia.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kino, w którym najważniejsi są aktorzy
– Zawsze lubiłeś opowieści o Robinsonie Crusoe
– Marzą ci się wakacje w tropikach

Odpuść sobie, jeśli:
– Stare kino cię nie kręci

Michał Zacharzewski

Piekło na Pacyfiku, Hell In the Pacific, 1968, reż. John Boorman, wyst. Toshiro Mifune, Lee Marvin

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Piekło na Pacyfiku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s