Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa

Polskie kino dziecięce stało kiedyś na bardzo wysokim poziomie, dziś próbuje wrócić do formy, a PISF coraz chętniej inwestuje w takie właśnie projekty. W efekcie do kin trafiają coraz lepsze projekty, filmy takie jak Tarapaty czy Za niebieskimi drzwiami. Zdarzają się jednak potknięcia, a jednym z najboleśniejszych jest Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa. To pierwsze i zapewne ostatnie spotkanie z bohaterami znakomitych polskich powieści przygodowo-fantastycznych autorstwa Rafała Kosika.

Bohaterami filmu są warszawscy gimnazjaliści o niesamowitych zainteresowaniach. Felix jest utalentowanym młodym wynalazcą, Net pasjonuje się komputerami i jest w stanie zrobić z nimi wszystko, Nika zaś ma zdolności paranormalne. Jest jeszcze Manfred, sztuczna inteligencja zaprojektowana przez ojca Neta. Ekipa ta podczas wakacji nad morzem natrafia na zagadkę z czasów drugiej wojny światowej i przypadkowo uruchamia teleporter, dzięki któremu podróżuje w czasie i przestrzeni, próbując pokrzyżować szyki złym ludziom.

Razi przede wszystkim aktorstwo młodych bohaterów, wyraźnie starających się „grać”. Nie wiem, czy błąd popełniono na etapie castingu czy też później, na planie, ale chwilami podczas projekcji bolą zęby. Do marnego poziomu nastoletnich gwiazd dostosowują się twórcy efektów specjalnych, na co jednak da się przymknąć oko. Gorzej z licznymi uproszczeniami fabularnymi, całkowicie zbędnymi scenami czy dialogami, które obrażają inteligencję nawet bardzo małego widza. Niektóre żarty miały pewnie śmieszyć, a żenują swą drętwotą. Podobnie jak finał w latarni morskiej, która wcześniej zagrała w równie słabym Hansie Klossie: Stawce większej niż śmierć. Przypadek? Nie sądzę.

Książki Kosika są zabawne, inteligentne, a przede wszystkim traktują czytelnika z należytym szacunkiem. Nie widzą w nim idioty, który wyłożył już kasę i teraz przełknie wszystko. Z filmem Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa jest dokładnie odwrotnie. Bilet został opłacony, więc widz ma nie marudzić, cieszyć mordę i dobrze się bawić. Tymczasem został potraktowany jak idiota, któremu można zaserwować niespójne sceny, durne rozwiązania fabularne i mierną realizację. Tak nie powinno być!

Zobacz, jeśli:
– Masz dzieci, którym chcesz zepsuć dzieciństwo
– Masz dzieci, które chcesz ukarać
– Masz dzieci, które szalenie się nudzą

Odpuść sobie, jeśli:
– Podobał ci się książkowy cykl o przygodach Feliksa, Neta i Niki
– Lubisz inteligentne kino dla dzieci

Michał Zacharzewski

Felix, Net i Nika oraz teoretycznie możliwa katastrofa, 2012, reż. Wiktor Skrzynecki, wyst. Klaudia Łepkowska, Maciej Stolarczyk, Kamil Klier, Adam Woronowicz, Jakub Bohosiewicz, Marek Kossakowski

Ocena: 2/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s