Agentka specjalnej troski

No i stało się. Z badań wynika, że współczesne dzieci nie chcą być policjantami. Wolą inne, lepiej płatne zawody, gdyż są po prostu praktyczne. Funkcjonariusz nie kojarzy im się już z telewizyjnym detektywem, lecz smutnym panem ochraniającym reżimowe demonstracje albo wypisującym mandaty staruszkom sprzedającym na ulicy zieleninę. A jeszcze kilkanaście lat temu sytuacja wyglądała inaczej. Wszyscy marzyli o pracy w służbach. Niektórzy – jak Oficer Blart – kończyli jako ochroniarze. Inni – jak Pasquali z Agentki specjalnej troski – patrolowali ulice.

Pasquali (Alice Pol) co roku próbuje dostać się do oddziałów specjalnych, jednak każdorazowo zawala egzamin. Nie bez powodu: dziewczyna jest kretynką. Jeśli ktoś ma niechcący pomóc złodziejom obrobić bank, to będzie to ona. Jeśli komuś przypadkowo ma wystrzelić broń, to właśnie jej. Pasquali nie rozumie, że kompletnie nie nadaje się do tej pracy. Jest przekonana, że prędzej czy później dostanie wymarzony mundur Raid. Dlatego ojciec-minister (Michel Blanc) postanawia użyć swoich znajomości i wepchnąć córkę na szkolenie. Liczy, że dziewczyna dostanie wycisk i sama zrezygnuje. Zwłaszcza, że za jej postępy odpowiadać ma nie cierpiący kobiet zamordysta Froissard (Dany Boon).

Agentka specjalnej troski to kolejny niezbyt mądry film w dorobku czołowego francuskiego komika, Dany’ego Boona (Dusigrosz). Jednak chyba nikt nie spodziewa się po nim wnikliwej analizy kobiecej duszy. Tu baba jest idiotką i śmiejemy się z niej aż do momentu, kiedy odkrywamy, że dzięki swojemu uporowi stać ją na wiele. Kto wie, może jest nawet lepsza od wszystkich tych facetów, którzy tracą przy niej głowę i zachowują się jak dzieci. Przed seansem warto więc zapomnieć o uprzedzeniach i słowa takie jak tolerancja schować w najgłębszej kieszeni. Film bywa seksistowski, nabija się z transwestytów i polityków, żartuje ze związków i policji. Nikogo nie oszczędza.

Tak więc Boon po raz kolejny nakręcił film głupi, ale zabawny. Zasypał widzów dziesiątkami żartów, z których wiele okazuje się celnych. Na seansach ludzie śmieją się w głos, choć czasami na dłużej milkną. Niestety, Agentka specjalnej troski jest obrazem nierównym, wątek romantyczny jest niepotrzebny i całkowicie niewiarygodny, a chwyty montażowe maskujące niezbyt policyjną sprawność Alice Pol są aż nazbyt widoczne. Można na to przymknąć oko i się odprężyć. Można jednak wyłapywać wszystkie niedoróbki i denerwować się niezbyt wysokich lotów żartami. Ale po co? Lepiej dobrze się bawić!

Michał Zacharzewski

Agentka specjalnej troski, Raid Digue, reż. Dany Boon, wyst. Alice Pol, Dany Boon, Michel Blanc, Yvan Attal, Sabine Azema

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk. 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Agentka specjalnej troski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s