
Hendrik Otremba to w Niemczech człowiek instytucja. Muzyk, pisarz, poeta i artysta wizualny, wreszcie wokalista postpunkowego zespołu Messer. Płytę Riskantes Manöver wydał już bez kolegów. Najwyraźniej zapragnął większej swobody twórczej. Zmienił też nieco klimat; to mroczne, artrockowe wydawnictwo.
Opening Night przynosi spokojne, nastrojowe dźwięki pianina, które wywołują jednak niepokój. Następujący po nim utwór Im Pelzmantel, Cretin ustawia klimat całości, zawieszony gdzieś pomiędzy koszmarnym snem, zimną falą a eksperymentalnym rockiem z odpowiednim uderzeniem. Przypomina jednocześnie, że Otremba jest pisarzem, stąd teksty są dla niego ważne, pomagają budować atmosferę, przekazują treści. Czuć to również w Der Graber.
Najdłuższy na płycie jest New York II, który pokazuje, że Hendrik Otremba nie ogranicza się już do gitar. Tu słychać pianino i smyczki, gdzie indziej pojawia się też saksofon, a ponury nastrój skutecznie udziela się słuchającego. Wrażenie robi też Smog in Frankfurt, w którym wokaliście partneruje Stella Sommer. To oszczędna kompozycja przywołująca na myśl chociażby utwory Lou Reeda. Kolejna klimatyczna rzecz.
Na pewno Riskantes Manöver nie jest łatwym albumem i nie jest też albumem przebojowym, który trafi w gusta miłośników popularnej muzyki. To rzecz niszowa, mroczna, mocno artystyczna, bardzo mało imprezowa, gdyż zakorzeniona w przeszłości. Cieszę się jednak, że do niej dotarłem.
Joel
Hendrik Otremba, Riskantes Manöver
Polub nas na Facebooku, TikToku, BlueSky i Instagramie.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.