Body/Ciało

Nie po drodze mi z kinem Małgorzaty Szumowskiej i Body/Ciało tego nie zmieni. To nie moje historie, nie moje poczucie humoru, nie mój świat. Doceniam znaczenie tematów – tu żałoba po śmierci osoby bliskiej oraz anoreksja – ale nie dostrzegam ani obiecywanej głębi, ani też przyczyn oryginalnego podejścia do tematu. A Body/Ciało jest filmem oryginalnym. Bez dwóch zdań.

Prokurator Janusz Koprowicz (Janusz Gajos Karino, Fuks) na co dzień styka się z ciałami. W pracy. To podziwia wiszącego na drzewie wisielca, to noworodka utopionego w toalecie na dworcu kolejowym. Śmierć dawno mu już spowszedniała. Nie robi na nim żadnego wrażenia. Może dlatego i ze śmiercią żony dość łatwo się pogodził. Co innego jego córka, Olga (Justyna Suwała), która cierpi na anoreksję i ma myśli samobójcze. Dziewczyna nie radzi sobie tak ze swoim ciałem, jak i głową, dlatego ojciec ponownie zabiera ją do kliniki.

Tam pojawia się Anna (Maja Ostaszewska Teściowe), terapeutka stosująca wszystkie te dziwaczne nowoczesne metody, od ustawień helingerowskich po pozbywanie się emocji poprzez krzyk. Po godzinach Anna zasuwa jako rasowe medium. Kontaktuje się ze zmarłymi, spisuje ich wiadomości dla bliskich. Do pewnego stopnia stanowi przeciwieństwo prokuratora. No i jest samotna. Od śmierci synka okłamuje tak siebie, jak i bliskich.

Na tę warstwę dramatyczną, tylko pozornie zderzającą newage’owską duchowość z ponurym racjonalizmem, Szumowska nakłada dziwaczne gagi, z którymi nie wiadomo, co właściwie robić – śmiać się czy płakać. Wisielec nagle podnoszący się z ziemi, trumny wypływające z grobów na skutek awarii kanalizacji, Olga chodząca z głową między kolanami, półnaga Ewa Dałkowska tańcząca w rytm Śmierci w bikini. Sceny te często nic nie wnoszą, choć oczywiście można się w nich doszukiwać znaczeń. W końcu Wilka i zająca też można uznać za wnikliwą i pogłębioną parafrazę mitu o Dawidzie i Goliacie.

Body/Ciało obsypano nagrodami, w tym berlińskim Srebrnym Niedźwiedziem. To bez wątpienia jeden z lepszych filmów Szumowskiej. Trochę dziwaczny, trochę siermiężny, trochę głęboki, trochę śmieszny. Na pewno podsuwający tematy do rozmowy i to akurat jest fajne.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz kino Szumowskiej
– Cenisz nietypowe produkcje europejskie
– Potrafisz docenić dobrą grę aktorską

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz filmów o powolnej narracji
– W kinie szukasz estetyki
– Liczysz na realny konflikt wartości
– Szukasz postaci z krwi i kości, a nie ideologicznych wzorców

Michał Zacharzewski

Body/ciało, 2015, reż. Małgorzata Szumowska, wyst. Janusz Gajos, Maja Ostaszewska, Justyna Suwała, Ewa Dałkowska, Adam Woronowicz, Tomasz Ziętek, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Ewa Kolasińska, Roman Gancarczyk, Władysław Kowalski, Agata Goraj, Ada Piekarska, Dariusz Siastacz, Bogusław Parchimowicz, Ryszard Doliński, Marcel Borowiec, Ireneusz Kozioł, Zbigniew Waleryś, Michał Dworczyk

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.