Wonder Woman 1984

Ten film umoczony jest aż po brzegi w klimacie lat 80. W efekcie szybko zaczyna męczyć, bo twórcy nie ograniczyli się do stylizacji. Nakręcili Wonder Woman 1984, jakby wciąż obowiązywały ówczesne standardy opowiadania o superbohaterach i superbohaterkach.

Rozgrywający się na Atlantydzie wstęp jest dynamiczny i efektowny, choć naiwny i łopatologiczny morał zdaje się sugerować, iż mamy do czynienia z filmem nieco oldschoolowym. Kolejny wstęp, rozgrywający się w 1984 roku w galerii handlowej, okazuje się jednak całkiem zabawnym pastiszem hitów sprzed czterdziestu lat. Przestępcy-debile zbierają łomot, a Diana (Gal Gadot Szybcy i wściekli 7, Psy mafii) nie tylko fruwa na świetlistym lasso, ale i puszcza oczko do małej dziewczynki. Czyżby więc szykowała się dobra zabawa?

Niestety, film szybko wpada w utarte tory fabularne, wydeptane przed laty przez Władcę życzeń. W Nowym Jorku pojawia się artefakt spełniający życzenia. Diana za jego pomocą ożywa swojego ukochanego (Chris PineStar Trek), zaś jej safandułowata koleżanka z pracy, Barbara (Kristen WiigGdzie jesteś Bernadette), zyskuje potężne moce. Nieudolny biznesmen Max Lord (Pedro PascalGdyby ulica Beale umiała mówić) wybiera możliwość spełniania życzeń innych. I to właśnie z jego winy dotychczasowy porządek świata zaczyna się walić…

Wonder Woman 1984 bywa filmem widowiskowym i dynamicznym, choć czasami również nudnawym melodramatem. Przede wszystkim jest zaś obrazem niewykorzystanych szans. Diana nie sprawdza się ani jako symbol feminizmu, ani jako zdecydowana i twarda superbohaterka. Barbara okazuje się postacią nieciekawą, zaś jej przemiana jest boleśnie naiwna. Przerysowany Max Lord nie straszy i nie śmieszy, a jego diaboliczny plan – o ile jakiś miał – szybko pogrąża się w chaosie. Same lata 80., prócz kilku celnych żartów, wydają się niewykorzystane.

Nic nie jest tu takie, jak powinno być. Postaciom brakuje motywacji, niektórym wątkom sensownego rozwiązania, scenom akcji większej ilości emocji. To film pod każdym względem przecięty i za kilka lat nikt nie będzie o nim pamiętał. Nie ma tu niczego, co warto by zapamiętać…

Zobacz, jeśli:
– Podobała ci się część pierwsza
– Kochasz lata osiemdziesiąte
– Doceniasz fakt, że to superbohaterka, a reżyserem jest kobieta

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na fajne widowisko

Michał Zacharzewski

Wonder Woman 1984, 2020, reż. Patty Jenkins, wyst. Gal Gadot, Chris Pine, Kristen Wiig, Pedro Pascal, Robin Wright, Connie Nielsen, Lilly Aspell, Amr Waked, Natasha Rothwell, Ravi Patel, Oliver Cotton, Gabriella Wilde, Kelvin Yu, Stuart Milligan, Ewen Bremner, Saïd Taghmaoui, Asim Chaudhry, Danny Morgan

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.