Fortnite: Battle Royale S17

Trwa w najlepsze siedemnasty sezon Fortnite – a dokładnie siódmy sezon rozdziału drugiego. Podróż w przeszłość, do czasów dinozaurów, zakończyła się. Wróciliśmy do teraźniejszości, ale nadal nie możemy czuć się bezpiecznie. Nad wyspą pojawiły się bowiem statki kosmiczne, w niektórych miejscach działają wylęgarnie przybyszy, a część NPC-ów jest w rzeczywistości obcymi. Działające w kilku miejscach bazy nasłuchowe oferują zaawansowanych technicznie sprzęt, w tym czarne limuzyny. W połowie sezonu pojawiły się też niezwykle szybkie ferrari.

Gra nie zmieniła się. Nadal trzeba po prostu przeżyć. Wytłuc innych. Nie ma już łuków, nie ma dinozaurów (choć żaby, kury, dziki i wilki pozostały), są za to karabiny impulsowe i energetyczne, specjalne skanery wystrzeliwujące urządzenia informujące o położeniu przeciwników, a w bazach stacjonarne działka o olbrzymiej mocy. Strzela się z nich znakomicie, jednak nie da się ich przenieść w inne miejsce i tam wykorzystać. Byłoby za dobrze… Zmiany widoczne są też na mapie. Po Iglicy zostało tylko rozpadlisko, pojawiły się Wydmy Wierzących i Zielona Wylęgarnia, niektóre miejsca na mapie są fioletowe, jakby skażone technologią obcych. Co ciekawe, z poprzedniego sezonu zostały Kościane Krańce.

Spodki unoszące się nad niektórymi lokacjami można podzielić na dwie kategorie. Te mniejsze to nowe pojazdy, odpowiedniki znanych już samolotów czy śmigłowców. Można na takie wsiąść i polecieć w wybrane miejsce, można ostrzeliwać pociskami świetlnymi przeciwników, można wreszcie porwać dowolny obiekt i przewieźć w inne miejsce. Znacznie większe jednostki pełnią rolę magazynów. Wciągają graczy do świata mini-gry, w której – wśród fragmentów starych lokacji – trzeba odnaleźć złote kule. Zapewniają one dostęp do magazynu z lepszym (na przykład fioletowym lub złotym) sprzętem.

Zmiany przeszedł system craftingowy. Do ulepszania sprzętu służą śrubki, które można znaleźć w skrzyniach bądź kupić od niektórych NPC-ów. Podobną funkcję spełniają nanity obcych, niewielkie sześciany, które umożliwiają stworzenie futurystycznych broni. Rzucone, na parę minut tworzą strefę o obniżonej grawitacji. Podobne strefy – już na stałe – zadomowiły się w Zielonej Wylęgarni. Tam rodzą się niewielkie, latające stworki, które przyczepiają się człowiekowi (ale i zwierzęciu) do głowy, częściowo obniżają jego energię życiową, ale za to pozwalają szybciej biegać i dalej skakać. Nie cierpią ognia i wody i właśnie w ten sposób można się ich pozbyć.

Obok blisko dwudziestu klasycznych NPC-ów umożliwiających kupienie przedmiotu bądź wzięcie zlecenia, w bazach pojawili się strażnicy, a w losowych miejscach osobnicy uprawiający różne rodzaje relaksu (dołączenie do nich pozwala zwiększyć HP/SP). Zlecenia można też odebrać w budkach telefonicznych rozrzuconych po całej mapie. Największą gwiazdą karnetu jest Rick z serialu Rick i Morty, pojawić się ma też Superman.

Mnie ten sezon naprawdę się podoba. Jest spójny, ma swój klimat i sporą ilość atrakcji. Jasne, nie wszystkie pomysły dają radę, te mini-gry na statkach wytrącają z koncentracji, ale i tak zabawa jest świetna. Niby nie mogę się doczekać, co będzie dalej, w sezonie ósmym Fortnite, a jednocześnie nie chcę, by sezon siódmy zbyt szybko dobiegł końca…

Fifi

Fortnite: Battle Royale, Epic Games

Polub nas na Facebooku i Twitterze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.