Dobry dzień na egzekucję

Klasyczny western Dobry dzień na egzekucję z 1959 roku porusza nietypowy dla tego gatunku temat. Opowiada bowiem o funkcjonowaniu sądów na Dzikim Zachodzie, a także łatwości, z jaką prawnicy manipulowali świadkami. Uświadamia również smutną prawdę o tamtych czasach – w niektórych miasteczkach przedstawiciele prawa nie żyli długo. Ich żony musiały liczyć się z tym, że zostaną wdowami.

Eddie (Robert Vaughn Pootie Tang, Siedmiu wspaniałych) razem z dwoma starszymi od siebie bandytami napada na bank w rodzinnym Springsdale w stanie Nebraska. Na miejscu ginie jeden z kasjerów, później, podczas pościgu, zastrzelony zostaje szeryf. Benowi (Fred MacMurray) udaje się niegroźnie ranić uciekającego mężczyznę. Jeszcze tego samego dnia trafia on do więzienia.

Miasteczko bez szeryfa istnieć nie może, jednak chętnych do objęcia stanowiska brakuje. Funkcję zgadza się pełnić Ben. Z trudem powstrzymuje tłum chcący początkowo zlinczować Eddiego i ściąga ze stolicy stanu sędziego. Problemy widzi dwa. Po pierwsze, córka kobiety, z którą Ben ma się ożenić, jest zakochana w bandycie. Po drugie, w Springsdale pojawia się prawnik, który ma reprezentować oprycha. A to oznacza, że proces nie będzie należał do łatwych.

Kiedyś nie znano technik, którymi dysponują dziś prokuratorzy. Tym samym o winie decydowali świadkowie. Ci zaś często byli bardzo prostymi ludźmi. Dawali się manipulować zręcznym prawnikom albo na przykład słuchali opinii publicznej. Ulegali presji swoich sąsiadów. Dobry dzień na egzekucję świetnie pokazuje problemy stojące po stronie prawdy. To trzymający w napięciu western, który nawet dziś dobrze się ogląda.

Spora w tym zasługa Freda MacMurraya, który w sugestywny sposób kreuje posągowego nowego szeryfa. Człowieka, dla którego ważna jest tylko sprawiedliwość, bez względu na jej konsekwencje. To bardzo niedzisiejsza postać, pasująca do starego kina. Szkoda, że na takich ludzi dziś trudno jest trafić.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz westerny
– Ciekawią cię prawna strona funkcjonowania Dzikiego Zachodu

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na dużą ilość strzelanin i konnych pościgów
– Irytują cię prawi, grzeczni kowboje
– Chcesz zobaczyć Indian i czarnoskórych mieszkańców Dzikiego Zachodu

Michał Zacharzewski

Dobry dzień na egzekucję, Good Day for a Hanging, 1959, reż. Nathan Juran, wyst. Fred MacMurray, Margaret Hayes, Robert Vaughn, Joan Blackman, Howard McNear, Edmon Ryan, Emile Meyer, ‚Snub’ Pollard, Bing Russell, Stacey Harris, Joseph Hamilton, Harry Lauter, Bing Russell

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.