Mój przyjaciel Hachiko

Ten film zna pewnie każdy szanujący się miłośnik psów. O Moim przyjacielu Hachiko krążą przecież legendy – opowieści o przepłakanych seansach i psich adopcjach tuż po ich zakończeniu. Bazująca na mocno zmodyfikowanych faktach historia okazuje się zręcznym wyciskaczem łez, baśnią o bezwarunkowej miłości, wierności i oddaniu.

Hachiko, szczeniak japońskiej rasy akita, wyrusza w podróż do Stanów Zjednoczonych. Tam nieostrożny tragarz kolejowy gubi jego klatkę wraz z tabliczką adresową i futrzak ląduje na dworcu. Zziębnięty i głodny, wałęsa się po peronach w poszukiwaniu kogoś, kto zgodziłby się mu pomóc. Ostatecznie przygarnia go profesor Wilson (Richard GereChicago, Poza czasem). Początkowo na jedną noc, później już na stałe. Prawdziwego adresata przesyłki nie udaje się znaleźć…

Prawdziwy Hachiko nigdy nie opuścił Japonii. Zgubił się, to prawda, jednak przygarnął go krajan, profesor uniwersytetu tokijskiego. Psiak każdego dnia rano odprowadzał go na stację kolejową, a wieczorami z niej odbierał. Kiedy mężczyzna zmarł, Hachi wciąż przychodził. Przez dziesięć lat nie opuścił swojego posterunku licząc, że jego wybawiciel kiedyś się pojawi. Siłą rzeczy stał się legendą, doczekał się pomnika i japońskiego filmu Hachiko Monogatari, którego Mój przyjaciel Hachiko jest tylko remake’iem.

Doświadczony reżyser Lasse Hallström (Był sobie pies, Hipnotyzer) wie, jak wywoływać u widzów wzruszenia. Na powitanie psiaka wyczarowuje na ekranie baśniowe miasteczko pełne świątecznych dekoracji i bielusiego śniegu. Później stara się nie zniszczyć tej idylli, dodając do opowieści sympatyczną właścicielkę księgarni czy zawsze chętnego do pomocy sprzedawcę hot-dogów. Nie unika popadania w banał, ale umiejętnie go wykorzystuje. W efekcie ta prosta historia o psiej wierności chwyta za serce. A więc robi to, co miała. Cel został osiągnięty, nawet jeśli – jak zwykle w wyciskaczach łez – pacjent w międzyczasie zmarł.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz psy
– Masz ochotę popłakać
– Lubisz historie o wiernych zwierzętach

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie przepadasz za psią propagandą

Michał Zacharzewski

Mój przyjaciel Hachiko, Hachi: A Dog’s Tale, 2009, reż. Lasse Hallström, wyst. Richard Gere, Joan Allen, Cary-Hiroyuki Tagawa, Sarah Roemer, Jason Alexander

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

2 uwagi do wpisu “Mój przyjaciel Hachiko

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.