Kochankowie roku tygrysa

To stylowy romans z odrobiną historii w tle. Efekt nawiązania kontaktów przez polskich producentów ze swoimi odpowiednikami z Kraju Środka. Scenariusz powstał niejako pod zamówienie, część stanowisk produkcyjnych obsadzili rodowici Chińczycy. I udało się. Kochankowie roku tygrysa pozostają nietypową jak na Polskę produkcją, opowiadającą o życiu ludzi, którymi niezbyt często interesuje się rodzime kino.

Rok 1913. W Europie już wrze. Dwóch polskich zesłańców przedziera się przez syberyjską tajgę. Planują przedostać się do Chin i tamtędy – przez przyjazny nam Bliski Wschód – wrócić do ojczyzny. Niestety, nad rzeką Amur wpadają w kozacką pułapkę. Jeden z nich ginie, drugi zostaje ciężko ranny. Nieprzytomnego Wolskiego (Michał ŻebrowskiSamowolka, Wiedźmin) znajduje sędziwy myśliwy i zaciąga do chaty. A że mieszka z szesnastoletnią córką (Lin Min), na wszelki wypadek każe jej ściąć włosy i nosić męski strój…

Kochankowie roku tygrysa oferują azjatycki koloryt, to trzeba im przyznać. Operator Marcin Koszałka serwuje piękne plenery mandżurskiej puszczy i barwne, choć niewątpliwie obce polskiemu widzowi zwyczaje. Twórcy trochę je oczywiście spłaszczają, eksponując trywialny korzeń żeń-szeń i buddyjskiego uzdrowiciela, którego zderzają z krzyżykiem poświęconym w Częstochowie. Ale też nie kultura Chin czy historia Polski miały być głównym tematem filmu. Od początku było wiadomo, że to jedynie tło dla egzotycznej historii miłosnej.

I ta historia wciąga. Żebrowski, bądź co bądź doświadczony aktor, wypada tak dobrze, jak mu na to pozwala scenariusz. Niemająca większego doświadczenia filmowego Lin Min świetnie ogrywa swoją młodzieńczość, a umiejętnie poprowadzona pasuje do roli. Szkoda tylko, że zamiast skupić się na rodzącym się uczuciu, reżyser woli zachwycać się pięknem przyrody. Ten i kilka innych niedostatków zdecydowanie obniżają ocenę Kochanków roku tygrysa. Kto patrzy szkiełkiem, będzie filmem rozczarowany. Kto patrzy sercem, ma szansę ten film polubić.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz egzotyczne romanse
– Kochasz polskie kino

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz wyjścia poza banalne schematy miłosne
– Chcesz uwierzyć w tę historię

Michał Zacharzewski

Kochankowie roku tygrysa, 2005, reż. Jacek Bromski, wyst. Michał Żebrowski, Lin Min, Wu Fen Xia, Sun Ji Feng, Łukasz Bromski, Jerzy Sie-Grabowski, Romuald Morawski

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.