Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Kiedy scenarzysta dostaje książkę do zaadaptowania, myśli sobie pewnie, że złapał Pana Boga za nogi. W końcu otrzymał ciekawą historię i pomysły gotowe do przeniesienia na ekran. Problemem okazuje się selekcja materiału i wyłuskanie tego wszystkiego, co składa się na ducha oryginału. Ponoć to bardzo trudne zadanie. W przypadku filmu Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął scenarzysta stanął na szczęście na wysokości zadania. Choć i tak książka jest lepsza.

Opowieść ma dwa wątki. Pierwszy, bardziej rozbudowany, skupia się na staruszku, który w dniu swoich setnych urodzin ucieka z domu spokojnej starości. Dociera na dworzec autobusowy i kupuje bilet do pierwszego lepszego miejsca, do jakiego można stamtąd dojechać. Nieświadomie zabiera ze sobą walizkę, którą agresywny młodzieniec dał mu do popilnowania. Sęk w tym, że walizka wypchana jest pieniędzmi z nielegalnej transakcji narkotykowej i za chwilę za staruszkiem ruszy motocyklowy gang…

Drugi wątek przypomina nieco historię Forresta Gumpa. Narrator opowiada w niej najciekawsze fragmenty życia stulatka. Zaczyna jeszcze w dzieciństwie i skupia się na jego pasji do wysadzania wszystkiego, co da się wysadzić. W historii tej nie brakuje komicznych zbiegów okoliczności i spotkań ze znanymi postaciami. Pojawia się głupszy brat Einsteina, Józef Stalin, projekt Manhattan Oppenheimera i hiszpański generał Franco. Zresztą pierwszy wątek też obfituje w podobne dziwactwa, włącznie z żywym słoniem, który w pewnym momencie dołącza do rosnącej ekipy staruszka.

Najważniejsze, że Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął ogląda się z przyjemnością. Film nie zmusza do intensywnego myślenia i nie serwuje rozważań dotyczących życia i śmierci. Zapewnia za to prostą, ale atrakcyjną rozrywkę. I to rozrywkę daleką od sztampy, którą na co dzień serwuje amerykańskie kino. Realizacyjnie to naprawdę bardzo wysoki poziom!

Zobacz, jeśli:
– Lubisz skandynawskie kino
– Masz ochotę na niebanalny, ale też niemęczący film

Odpuść sobie, jeśli:
– Nie lubisz słoni, drezyn i gangów motocykowych
– Masz ponad sto lat i nie wpadłeś na pomysł, by wiać przez okno

Michał Zacharzewski

Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann, 2013, reż. Felix Herngren, wyst. Robert Gustafsson, Iwar Wiklander, David Wiberg, David Shackleton, Jens Hultén, Mia Skäringer

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD. 

3 uwagi do wpisu “Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.