Nocne istoty

Argentyński horror Nocne istoty przypomina produkcje z serii Obecność, opowiadające o badaczach spraw niewyjaśnionych, czyli znanym wszystkim miłośnikom gatunku małżeństwie Warrenów. Tu też mamy badaczy, który z namaszczeniem godnym lepszej sprawy i z dziwacznym sprzętem pod ręką starają się dociec, co dzieje się na malowniczym przedmieściu Buenos Aires.

Pewna kobieta słyszy w kuchni dziwne odgłosy dobiegające gdzieś ze zlewu. Jej mąż z kolei piekli się, słuchając stukotów dobiegających nocą z mieszkania za ścianą. Próbuje nawet interweniować, ale jego sąsiad, Walter, nawet nie otwiera mu drzwi. Wkrótce kobieta ginie, zaszlachtowana we własnej łazience, a on trafia do więziennego zakładu psychiatrycznego. Tam od trójki badaczy spraw paranormalnych dowiaduje się, że sąsiad zaginął w niejasnych okolicznościach. I to prawdopodobnie parę dni wcześniej.

Początkowo oglądamy tę historię z perspektywy męża. Potem przyglądamy się temu, co działo się u Waltera w tygodniu poprzedzającym tragiczne wydarzenia. Okazuje się, że tuż obok doszło do wypadku, młody chłopiec zginął pod samochodem. I znów przeskok, tym razem do domu malucha, który… Cóż, nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale zapewniam, że w Nocnych istotach dzieje się sporo. Są pojawiające się nocą zjawy (przybierające postać nagiego mężczyzny), są trzaskające drzwi i lejąca się krew. W paru momentach można się na serio przestraszyć.

Brakuje sycącego zakończenia. Tego wielkiego bum, które pojawia się w amerykańskich filmach i na które czeka się z wytęsknieniem. Historia nie ma również odpowiedniego rozwinięcia i satysfakcjonującego wyjaśnienia, skutkiem czego rozczarowuje. Niedomknięte wątki pozostawiają widza z wrażeniem niedostatecznej wiedzy o tym, co się wydarzyło. Jak na osiemdziesiąt minut ciut za dużo tu zresztą postaci, każda zostaje zaledwie liźnięta i niedostatecznie wykorzystana. Czy to duże wady? Nie na tyle, by rozczarować się Nocnymi istotami. Ten film ma klimat!

Zobacz, jeśli:
– Nie wierzysz w argentyńskie horrory
– Lubisz serię Obecność i masz Netfliksa

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz zwartej, dobrze napisanej historii
– Nie lubisz martwych dzieci na ekranie

Michał Zacharzewski

Nocne istoty, Aterrados, 2017, reż. Demián Rugna, wyst. Maximiliano Ghione, Norberto Gonzalo, Elvira Onetto, George L. Lewis, Julieta Vallina, Demián Salomón

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.