Nietoperz i suszone cytryny

Marcina Mellera pewnie przedstawiać nie trzeba, ale na wszelki wypadek przedstawię go. To dziennikarz, prezenter telewizyjny, wieloletni redaktor naczelny Playboya, a obecnie szef Grupy Wydawniczej Foksal. Do tego autor książki o Gruzji oraz olbrzymiej ilości felietonów publikowanych między innymi w tygodnikach Wprost i Newsweek. Tomik Nietoperz i suszone cytryny zawiera jego najlepsze teksty napisane po 2015 roku. Także te, które dotąd nie ujrzały światła dziennego.

Meller nie wymyśla prochu. Pisze o tym, co przeżył i czym żyje, wreszcie o tym, co go aktualnie rusza. Sporo miejsca poświęca polityce, ale również mediom, w których pracował bądź pracuje. Poświęca też kilka teksów swoim ukochanym Mazurom, także piłce nożnej czy swojej rodzinie. Niejako przy okazji zdradza trochę sekretów związanych z Playboyem czy chociażby Agentem – programem telewizyjnym, który przyniósł mu popularność. Kogo taki przekrój tekstów interesuje i ma polityczne poglądy zbieżne z tymi mellerowymi (Platformy nie lubi, ale obecnego reżimu jeszcze bardziej), powinien być zadowolony.

W jednym z felietonów Meller przyznaje się, że nad tekstami pracuje trochę po partyzancku, na przykład podczas podróży pociągiem. I że rzeczy, które widzi chociażby za oknem, potrafią go zainspirować, podsunąć jakiś temat. W efekcie raz pisze na poważnie, inteligentnie, choć niezbyt delikatnie, innym razem skupia się na anegdotkach i zabawnych wydarzeniach. Czuć, że ma spory dystans zarówno do siebie, jak i otaczającego go świata (także tego za oknem pociągu). Dzięki temu właśnie jego teksty – większość ma zaledwie trzy strony – czyta się lekko. Jedna rzecz mi tylko przeszkadzała: czasami dygresje i sub-dygresje są dłuższe od tematu głównego.

Nietoperz i suszone cytryny rozpoczyna się od sześciu felietonów próbnych. Meller zachęca, by je przeczytać w księgarni lub bibliotece i dopiero potem podjąć decyzję, czy chce się całość czytać. Ku mojemu zaskoczeniu to wcale nie są najlepsze felietony w tomiku. Zresztą powiedzmy sobie szczerze: Meller to gość na tyle znany, że chyba każdy miał okazję czytać choć jeden jego tekst albo chociażby oglądać Drugie Śniadanie Mistrzów na TVN24. Komu się podobało, raczej się zbiorkiem nie zawiedzie, choć na jakieś wielkie odkrycie nie może liczyć.

Joel

Nietoperz i suszone cytryny
Autor: Marcin Meller
Wydawnictwo: W.A.B.

Polub nas na Facebooku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.