Świat w ogniu

Teoretycznie nie powinienem chwalić tego filmu. Wypadałoby, bym ponarzekał na naiwności schematycznej fabuły i przeciętnej jakości efekty specjalne. Powinienem też czepiać się gry aktorskiej i pytać, co stało się z psychologiczną stroną poszczególnych postaci. Nie robię tego, bo podczas seansu Świat w ogniu naprawdę dobrze się bawiłem. A bawiłem się dobrze, bo brakowało mi takiego prostego kina sensacyjnego w stylu lat dziewięćdziesiątych. Mało dziś się kręci takich obrazów!

Świat w ogniu to trzecia część trylogii zapoczątkowanej przez film Olimp w ogniu i kontynuowanej w Londynie w ogniu. Bohaterem serii jest Mike Banning (Gerard ButlerOcean ognia, Dorwać byłą), ochroniarz pracujący w Białym Domu. Jeden z tych kolesi w garniakach, którzy dbają, by prezydentowi nic złego się nie stało. Oczywiście za każdym razem paskudni terroryści próbują dopaść głowę państwa i ją ukatrupić, a Banning… Cóż, nie zdradzę chyba sekretu, jeśli napiszę, że robi to, co do niego należy. I staje na wysokości zadania.

W najnowszej odsłonie cyklu sędziwy prezydent Turmbull (Morgan FreemanLucy, Ted 2) wyjeżdża na krótki urlop na ryby. Banning, który z uwagi na wiek myśli o zmianie posady, zabiera się razem z nim. Nieoczekiwanie dochodzi do ataku terrorystycznego. Stado kilkudziesięciu dronów przenoszących ładunki wybuchowe spada z nieba na ludzi prezydenta i wybija co do jednego. Banning przeżywa, mało tego, w ostatniej chwili ratuje rannego prezydenta. Problem w tym, że prezydent zapada w śpiączkę, a jako jedyny może potwierdzić, że Banning nie miał nic wspólnego z atakiem.

Gość na wszelki wypadek zostaje aresztowany. Ponieważ wie, że jest niewinny, zaczyna obawiać się o życie szefa wszystkich szefów, tylko że nikt nie chce go słuchać. Dlatego właśnie postanawia uciec z konwoju, znaleźć winnych ataku i ich unieszkodliwić, zanim dopną swego i zatłuką nieprzytomnego staruszka. Innymi słowy Banning kontra świat. Cały. Włącznie ze wszystkimi służbami w USA, wieśniakami na stacjach benzynowych czy borowymi dziadami mieszkającymi w lasach…

Akcja toczy się szybko, karabiny regularnie terkoczą, do tego dochodzą pościgi samochodowe, bijatyki i inne składowe dobrego filmu sensacyjnego. Rozmach ma to wszystko mniejszy niż poprzednie części, bo i budżet produkcji ograniczono (do 40 mln dolarów, poprzednio było 70 i 60). Także efekty komputerowe nie powalają, włożono w nie zdecydowanie zbyt mało wysiłku. Słabiutki scenariusz Świata w ogniu nie zaskakuje, ale przynajmniej jest konsekwentny w dostarczaniu emocji. Wystarczy tylko przymknąć oko na niedorzeczności, by dobrze się bawić. Chociaż może chwalę tylko dlatego, że za mało jest dziś takiego kina…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz oldschoolowe kino akcji
– Podobały ci się dwie ostatnie części
– Chcesz zobaczyć Donalda Tuska na wielkim ekranie

Odpuść sobie, jeśli:
– Oczekujesz logiki
– Wierzysz, że to nowoczesny film

Michał Zacharzewski

Świat w ogniu, Angel Has Fallen, 2019, reż. Ric Roman Waugh, wyst. Gerard Butler, Morgan Freeman, Jada Pinkett Smit, Lance Reddick, Tim Blake Nelson, Piper Perabo, Nick Nolte, Danny Huston

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.