Topielisko. Klątwa La Llorony

Uniwersum Obecności wzbogaciło się o nową bohaterkę, jednak zjawa z filmu Topielisko. Klątwa La Llorony nie zapisze się w nim złotymi zgłoskami. To może i oryginalny, ale raczej przeciętny horror, który straszy licznymi jumpscare’ami i opowiada w sumie mało oryginalną historię. Wszystko rozpoczyna się trzysta lat temu, kiedy pewna piękna Meksykanka dowiaduje się o zdradzie swojego męża i w szale topi swoich synów w strumieniu. Od tej pory pokutuje za swoje grzechy, a ściślej prześladuje kobiety samotnie wychowujące dzieci. Próbuje je im za wszelką cenę odebrać.

Akcja Topieliska. Klątwy La Lorny toczy się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku w Los Angeles. Główna bohaterka, niedawno owdowiała Anna (Linda CardelliniGreen Book, Ocean ognia), pracuje jako opiekunka społeczna. Właśnie odebrała niejakiej Patricii dwójkę dzieci. Nie bez powodu, kobieta zamknęła je na kłódkę w niewielkim pokoju, a na ich ciałach widać było ślady przemocy. Jeszcze tego samego dnia chłopcy trafili do sierocińca, gdzie mieli znajdować się pod profesjonalną opieką. Niestety, w nocy utonęli w pobliskiej rzece. Tymczasem dzieci Anny zaczynają się dziwnie zachowywać…

Dla nas, widzów, sprawa jest jasna. Istnieje sobie tytułowa La Llorna, wspomniana piękna Meksykanka, która chce dopaść dzieci Anny. Raz po raz pojawia się przed nimi przy akompaniamencie głośnej muzyki, by zaraz potem zniknąć. Początkowo dosyć nieudolnie próbuje je złapać i utopić, ale kiedy się wkurzy… Będzie się działo, jak to w horrorach. Anna długo nie przyjmuje do wiadomości, że dzieje się coś złego, choć dowody na istnienie zjawy ma na wyciągnięcie ręki. Nawet jej spotkanie z La Llorną niewiele zmienia. Na szczęście w pewnym momencie dociera do niej, że musi działać. I może liczyć na byłego księdza (Raymond Cruz), który specjalizuje się w podobnych sprawach. Umie natrzeć jajkami ściany, obsypać próg odpowiednim proszkiem, poświęcić wodę w basenie…

Trochę podśmiewam się z tego, ale też Topielisko. Klątwa La Llorony w pewnym momencie niebezpiecznie zbliża się do komedii. Absurdalność niektórych pomysłów fabularnych współgra co prawda z zabawnymi dialogami, ale też utrudnia budowanie klimatu. Ten film nie straszy tak, jak powinien. Zresztą z cenioną przez fanów serią Annabelle łączy go zaledwie jedna, zbędna scena. Widzów rozczaruje też końcowe, zaskakująco łatwe starcie (chyba nie zdradziłem zbyt wiele pisząc, że taka rozprawa będzie?). No i sama historia. Meksykański setting wydaje się ciekawy, ale fabuła szybko okazuje się boleśnie przewidywalna. Wręcz sztampowa. Serio, oczekiwałbym czegoś więcej niż powtórki z doskonale znanych widzom motywów.

Zobacz, jeśli:
– Nie lubisz bladych kobiet
– Kochasz jumpscare’y

Odpuść sobie, jeśli:
– Boisz się o życie wszystkich ekranowych dzieci
– Nie lubisz trywialnych horrorów

Michał Zacharzewski

Topielisko. Klątwa La Llorony, The Curse of La Lorna, 2019, reż. Michael Chaves, wyst. Linda Cardellini, Roman Christou, Jaynee-Lynne Kinchen, Raymond Cruz, Marisol Ramirez, Patricia Velasquez, Sean Patrick Thomas

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

 

Jedna uwaga do wpisu “Topielisko. Klątwa La Llorony

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.