Nagi instynkt 2

Nakręcony w 1992 roku Nagi instynkt odniósł nieoczekiwany sukces. Nie tylko zapoczątkował krótkotrwałą modę na thrillery erotyczne, ale też zamienił Sharon Stone w najgorętszą hollywoodzką gwiazdę, a scenarzystę Joe Eszterhasa w najlepiej opłacanego scenarzystę. Wydawało się więc, że kontynuacja powstanie lada chwila. Tymczasem Stone zagrała w Sliver i stwierdziła, że już ma dość produkcji erotycznych i chce przejść do historii kina jako aktorka, a nie seksowna dziewczyna. Nie chciała myśleć o powrocie do roli seksownej Catherine Tramell.

Minęło jednak kilka lat i jej kariera nieco podupadła. W 2000 roku Stone powróciła do rozmów o kontynuacji. Wówczas jednak pomysł nakręcenia sequela odrzucił Michael Douglas, który uznał, iż jest już za stary do roli przystojnego detektywa. W efekcie projekt skasowano, potem przywrócono go i ponownie skasowano. Przez stanowisko reżysera przewinęli się między innymi Paul Verhoeven, Jan de Bont, David Cronenberg, a nawet John McTiernan, czyli najwięksi ówcześni fachowcy. Również scenariusz wielokrotnie przerabiano, raz dodając sceny erotyczne, innym razem je usuwając. Ostatecznie prace na planie ruszyły w 2005 roku – Sharon Stone miała wówczas 48 lat, tyle co reżyser Michael Caton-Jones.

Film rozpoczyna się od wypadku samochodowego, w którym ginie kochanek Tramell, znany brytyjski piłkarz. Kobieta zostaje oskarżona o jego zamordowanie i trafia w ręce uznanego londyńskiego psychiatry, Roberta Glassa. Mężczyzna wie, że ma do czynienia z bardzo niebezpieczną kobietą, mimo to ulega fascynacji nią i prowadzi z nią pokrętną erotyczną grę. Tymczasem zaczynają ginąć osoby z jego najbliższego otoczenia.

Tak, scenariusz zdecydowanie przypomina ten z oryginału. Twórcy zdecydowali się postawić na sprawdzoną formułę i opowiedzieć to samo w ten sam sposób. W dodatku skupili się na scenach erotycznych (równie płaskich co te z 50 twarzy Greya), zapominając trochę o tym, że Nagi instynkt przede wszystkim był trzymającym w napięciu thrillerem. Tu tego napięcia brakuje, podobnie jak i chemii pomiędzy bohaterami. Tramell nie jest tym razem postacią wiarygodną, raczej przegiętą i chwilami komicznie prostacką, zaś Glass wydaje się nudnawy – to wrażliwy nieudacznik bez choćby cienia charyzmy. Gdzie mu do douglasowego Currana!

Ano niestety – nie udał się Nagi instynkt 2. Być może właśnie dlatego thrillery erotyczne znów znikły z kin i przez kilka kolejnych lat nie trafiały na amerykańskie ekrany. Powróciły za sprawą Greya, ale głównie dzięki popularności książki. Tego typu czytadła wciąż sprzedają się doskonale. Tylko Hollywood nie wie, jak to wykorzystać.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz Sharon Stone
– Masz ochotę na słabe kino

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz na coś klasy oryginału
– Wierzysz w chemię między bohaterami

Michał Zacharzewski

Nagi instynkt 2, Basic Instinct 2, 2006, reż. Michael Caton-Jones, wyst. Sharon Stone, David Morrissey, Charlotte Rampling, David Thewlis, Hugh Dancy

Ocena: 3/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.