United

Manchester United od wielu lat należy do najlepszych europejskich drużyn piłkarskich i także w naszym kraju ma spore grono wiernych kibiców. Większość z pewnością słyszała o katastrofie lotniczej z 1958 roku, w której zginęło większość jest ówczesnych zawodników. Drużyna wracała z Belgradu, gdzie w pucharowym meczu pokonała tamtejszy Red Star. Podczas międzylądowania w Monachium zaczął padać śnieg i piloci mieli problemy z jednym z silników. Kolejna, trzecia próba startu zakończyła się tragicznie.

O tych wydarzeniach opowiada nakręcony w 2011 film United, gratka dla wszystkich fanów piłki nożnej. Opowieść ma dwóch bohaterów – asystenta trenera Jimmy’ego Murphy’ego oraz wchodzącego dopiero do wielkiego futbolu Bobby’ego Charltona, w przyszłości jednej z największych gwiazd na Wyspach. Jesienią 1956 roku Manchester United już ma opinię wielkiego. Przede wszystkim dlatego, że opiera się na własnych, niezwykle uzdolnionych wychowankach, tak zwanych dzieciakach Busby’ego, i zaledwie kilku bardziej doświadczonych zawodnikach ściągniętych z innych klubów.

Charlton debiutuje w klubie, choć początkowo pozostaje w cieniu starszych zawodników, takich chociażby jak Duncan Edwards. Dopiero próbuje odnaleźć się w dorosłym futbolu. Trener Bubsy z kolei ma inne sprawy na głowie. Komisja ligi rzuca mu kolejne kłody pod nogi, utrudniając uczestniczenie w międzynarodowych pucharach, uważanych wówczas za zbędną fanaberię. Nam, widzom, daje to okazję do spojrzenia na ówczesny klub od środka, na rządzące w nim zasady oraz realia piłkarskie z połowy lat pięćdziesiątych. Aż wreszcie dochodzi do nieszczęśliwego wyjazdu do Belgradu…

United nakręcono za dwa miliony funtów, a więc sumę zbliżoną do budżetu przeciętnego polskiego filmu. W efekcie jak na film katastroficzny scen widowiskowych jest tu niewiele, ale… i tak bardzo dobrze się go ogląda. Młodzi aktorzy dobrze spisują się w swoich rolach, tworzą interesujące postacie, które mają coś do powiedzenia. Kibicuje się im, więc siłą rzeczy tragedia z Monachium porusza. Jednak dla kibica piłkarskiego ważniejsza jest chyba historia Bobby’ego Charltona oraz możliwość spojrzenia w przeszłość. United uświadamia, że piłka zmieniła się niesamowicie. Pytanie, czy podąża we właściwą stronę.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz piłkę nożną
– Kibicujesz Manchesterowi United
– Lubisz historie z życia wzięte

Odpuść sobie, jeśli:
– Często powtarzasz przysłowie „Bramka jest jedna, ale piłki dwie”
– Nazwisko zupełnie Bobby Charlton nic ci nie mówi

Michał Zacharzewski

United, 2011, reż. James Strong, wyst. Sam Claflin, Jack O’Connell, Ben Peel, Dougray Scott, David Tennant, Dean Andrews, Natalie Burt

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.