Paranormal Activity

Blair Witch Project było nie tylko gigantycznym przebojem, ale i zjawiskiem społecznym. Oto bowiem grupka amatorów nakręciła film za siedem tysięcy dolarów – mniej, niż wynosi dniówka wielu hollywoodzkich gwiazd. Dzięki umiejętnie podsycanej promocji i sugerowaniu, że to autentyczne nagrania, udało im się odnieść oszałamiający sukces. Później wielu filmowców próbowało podążać tą samą drogą, kręcąc tak zwane obrazy found footage. Bez rezultatów.

Sukces odnieśli dopiero twórcy Paranormal Activity. Oni też poszli na całość – wybrali kompletnie nieznanych aktorów i nadali bohaterom ich własne imiona. Zamiast klasycznych trailerów wypuścili do sieci zwiastuny pokazujące ustawione reakcje przerażonej publiczności. Przede wszystkim zaś zrezygnowali z trzęsącej się kamery, na którą wielu widzów narzekało. Zastąpili ją ujęciami z domowego systemu bezpieczeństwa, który bohaterowie sobie zainstalowali w swoim nowym domu w San Diego. Nie przez przypadek. Zło od dzieciństwa towarzyszyło Katie.

Kamery początkowo nagrywają codzienne życie bohaterów, nic nie znaczące rozmowy, domową krzątaninę czy grzeczny sen w olbrzymim łóżku. Dopiero z czasem zaczynają się dziać dziwne rzeczy, migotają światła, otwierają się drzwi, przesuwają drobne przedmioty. Złe moce powoli nabierają sił. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Niestety, zanim tak naprawdę zaczyna się coś dziać, mija kilkadziesiąt minut. Kilkadziesiąt minut koszmarnej nudy, którą serwuje ta nie do końca udana produkcja.

To zresztą nie jedyna wada Paranormal Activity. Najbardziej irytujące jest bowiem zachowanie bohaterów, którzy szybko zaczynają uświadamiać sobie, że w ich domu dzieją się dziwne rzeczy. Zamiast jednak podjąć zdecydowane kroki zmierzające do wyjaśnienia sprawy, jedynie pozoruje działania. Ich pomysły są absurdalne, ich bierność mierzi. Film traci na tym na wiarygodności. Przynajmniej dla mnie – bo przecież Paranormal Activity odniosło sukces na całym świecie i doczekało się kilku sequeli…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz patrzeć się w kamery ochrony
– Uwielbiasz podglądać ludzkie życie
– Boisz się trzaskających drzwi

Odpuść sobie, jeśli:
– Irytują cię bohaterowie-debile
– I kadry, na których niewiele widać

Michał Zacharzewski

Paranormal Activity, 2007, reż. Oren Peli, wyst. Katie Featherston, Micah Sloat, Mark Fredrichs, Amber Armstrong, Ashley Palmer

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s