Gang Wiewióra

Filmy animowane opowiadające o przygodach słodkich zwierzaków zawsze cieszyły się sporą popularnością. Zarówno Zwierzogród, jak i Sekretne życie zwierzaków domowych zapracowały na miano solidnych przebojów. Na pierwszy rzut oka Gang Wiewióra należy do tej samej kategorii. Na drugi również. Dopiero na trzeci rzut oka na wierzch wychodzą mankamenty, które czynią z tej produkcji obraz przeciętny.

Akcja filmu toczy się w niewielkim parku położonym w dużym mieście. Żyją w nim w zgodzie zwierzęta różnych gatunków, wiewiórki, świstaki, szopy czy chociażby szczurki. Niektóre z nich pracują cały rok, by zebrać zapasy na zimę. Inne bazują na naiwności ludzi mieszkających w pobliżu i kradną im rozmaite łakocie, od orzechów po popcorn. Pewnego dnia dochodzi do tragedii. Nieudany „włam” do wózka z prażonymi migdałami kończy się spaleniem drzewa, w którym znajdowała się parkowa spiżarnia. Widmo głodu zagląda bohaterom w oczy. Wiewiór odnajduje w pobliżu sklep z orzechami. Nie wie, że zajmujący go bandyci planują właśnie skok na bank.

Tych widzów, których zaniepokoiło ostatnie zdanie, uspokajam – Gang Wiewióra to wciąż film dla dzieci. Mamy w nim jednak do czynienia z dwoma włamaniami. Z jednej strony grupa oprychów próbuje przekopać się do skarbca i zamienić worki z pieniędzmi na worki z orzechami, z drugiej zaś strony grupa gryzoni stara się przekonać do „skarbca” i orzechy świsnąć. A ponieważ nie wszystkie futrzaki chcą ze sobą współpracować, tworzą się związki, spiski i koterie, wynika z tego sporo zabawnych perypetii.

Historia nie jest zbyt głęboka i przypomina scenariusz dowolnego z animowanych serialu. Nie oferuje też żadnego niebanalnego morału. Brakuje w niej ciepła, którym czarują Niedoparki, choć trudno odmówić małym, wielkookim pręgowcom uroku. Wadą jest też dubbing, a ściślej tłumaczenie. Autorzy polskich dialogów próbowali na siłę być zabawni, jednak zaproponowali grzeczne, babcine dowcipy bazujące na rymach i sformowaniach, których dawno się już nie używa. To żarty irytujące, pozbawione bigla, tego błysku, który widzimy w oczach bohaterów. Ciągną one tę sympatyczną produkcję w dół, choć nie zdziwiłbym się, gdyby młodsze dzieci ją pokochały. W końcu kto nie kocha wiewiórek?

Wojciech Kąkol

Gang Wiewióra, The Nut Job, reż. Peter Lepeniotis

Ocena: 4/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Gang Wiewióra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s