Paryż może zaczekać

Nakręcony przez żonę Francisa Forda Coppoli Paryż może zaczekać jest reprezentantem nowego podgatunku w kinie rozrywkowym. To filmy podróżniczo-kulinarne, z roku na rok zyskujące coraz większą popularność. Doskonałym przykładem tego typu produkcji są inscenizowane dokumenty The Trip i The Trip to Italy, w którym dwóch angielskich aktorów – Steve Coogan i Rob Brydon – podróżuje po prowincji, podziwiając piękno lokalnej przyrody, odwiedzając kolejne lokalne jadłodajnie i delektując się również rozmową.

W Paryż może zaczekać ten schemat zostaje zachowany. Akcja filmu rozpoczyna się w Cannes, gdzie Anne (Diane Lane) przebywa razem ze swoim mężem, producentem filmowym Michaelem (Alec Baldwin). Mają lecieć stamtąd do Budapesztu, jednak z uwagi na ból ucha kobieta postanawia zostać we Francji. I tak za kilka dni musi być w Paryżu. Planuje dotrzeć tam pociągiem, jednak przyjaciel męża, niejaki Jacques (Arnaud Viard), oferuje jej podwózkę. Anne sądzi, że podczas wyprawy zrobi kilka zdjęć i jeszcze tego samego dnia zobaczy stolicę Francji. Nie wie, co jej czeka.

Jacques jeździ rozpadającym się peugeotem, pali jak smok, lubi dobrze zjeść i zatrzymywać się podczas podróży. Wyprawę do Paryża traktuje jako okazję do pokazania Anne francuskiej prowincji razem z jej zabytkami, wyśmienitą kuchnią oraz duchem. Towarzyszymy im więc w dwudniowej podróży przez kolejne miasta i miasteczka. Podziwiamy również przepięknie zaserwowane wiktuały rodem z najlepszych restauracji, lokalne wina, sery, ryby, kurczaki, a nawet bób. Przysłuchujemy się też ich rozmowom eksponującym to, co było treścią Romansu na godziny – czyli różnicom kulturowym. Jest słonecznie, smacznie i przyjemnie, choć nieco zbyt archetypowo.

Paryż może zaczekać relaksuje niczym program telewizyjny poświęcony egzotycznej kuchni. Podsuwa przy tym sympatycznych towarzyszy podróży i pozwala przysłuchiwać się ich przekomarzaniom. Dostarcza szczypty informacji o Francji, serwuje parę widoczków, ale nie niesie żadnych głębokich prawd życiowych. Nie wzbudza emocji czy też salw śmiechu. Nie taka jednak jego rola. To film wakacyjny dla starszych widzów, nieśpieszny, odprężający. Głównie dla tych, co lubią smaczne jedzenie i podróże.

Michał Zacharzewski

Paryż może zaczekać, Paris Can Wait, reż. Eleanor Coppola, wyst. Diane Lane, Alec Baldwin, Arnaud Viard, Elise Tielrooy, Cedric Monnet

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s