Głos wolności

Efektowna laurka filmowa przygotowana z okazji dwustulecia zniesienia niewolnictwa w Wielkiej Brytanii. Wydarzenia, o którym niewiele w Polsce wiemy. O Lincolnie uczą nas w szkołach, pokazują wojnę secesyjną, która zdecydowała o losach amerykańskich czarnoskórych. O Wyspach milczą, choć przecież stosowną ustawę wprowadzono znacznie wcześniej, po trwającym ponad 20 lat politycznym boju o zmianę przepisów. Już wtedy stosowane fortele godne bohaterki Sama przeciw wszystkim.

Głównym bohaterem filmu jest William Wilberforce, ceniony polityk, filantrop oraz przywódca ruchu abolicjonistów. Jego historię początkowo poznajemy za sprawą retrospekcji – akcja Głosu wolności rozpoczyna się bowiem w 1796 roku, kiedy schorowany mężczyzna podczas wakacji u kuzyna poznaje swoją przyszłą żonę i opowiada jej o swojej pracy w parlamencie oraz planach porzucenia tego zajęcia na rzecz teologii. Przyjaciele przekonali go jednak, by służył Bogu w inny sposób – walcząc o wprowadzenie niepopularnych przepisów. William  postanawia zgłębić temat…

Reżyserem Głosu wolności jest Michael Apted, twórca opowiadającego o przygodach Jamesa Bonda obrazu Świat to za mało oraz takich produkcji jak Park Gorky’ego czy Goryle we mgle. Być może dlatego Głos wolności – pomimo stosunkowo nieśpiesznego tempa – trzyma w napięciu. Ciekawie zainscenizowane sceny i interesujące dialogi sprawiają, że film ogląda się z zainteresowaniem. Swoje dokładają zresztą aktorzy. Apted zatrudnił co prawda mało znanych młodzieńców (Ioan Gruffudd i… Benedict Cumberbatch), jednak zapewnił im towarzystwo gwiazd. Albert Finney, Michael Gambon, Rufus Sewell, Youssou N’Dour, Toby Jones czy Ciaran Hinds błyszczą w rolach drugoplanowych.

Docenić trzeba wysiłek, jaki twórcy włożyli w odtworzenie klimatu epoki na ekranie, w tym wnętrz i strojów. Widać, że chcieli opowiedzieć w sposób ciekawy o historii swojego kraju. Szkoda, że dopuścili się pewnych uproszczeń, a część faktów zmienili. Jasne, zyskała na tym dramaturgia opowieści, ale ludzie zapamiętają fikcję. To pisanie historii od nowa – co zawsze trochę boli.

Wojciech Kąkol

Głos wolności, Amazing Grace, reż. Michael Apted, wyst. Ioan Gruffudd, Benedict Cumberbatch, Albert Finney, Michael Gambon, Rufus Sewell, Youssou N’Dour, Ciaran Hinds, Toby jones

Ocena: 7/10

Polub nas na Facebooku!
https://www.youtube.com/watch?v=Q6Cv5P9H9qU

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Głos wolności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s