Ukryte działania

Ten film przypomina Grę tajemnic. Podobnie jak ona, opowiada o uzdolnionych matematycznie osobach, które odcisnęły swoje piętno na historii, lecz zostały przez nią zapomniane. Rzeczywistym problemem nie jest tu jednak sama praca naukowa, a kwestie społeczne – w tym przypadku emancypacji kobiet oraz afro-amerykańskiej mniejszości. „To film skrojony pod Oskary”, chciałoby się powiedzieć. Tylko czy to coś złego?

Obserwujemy trzy młode czarnoskóre kobiety, które w latach sześćdziesiątych pracują dla NASA. Zamknięte w ciasnym pomieszczeniu, dokonują setek obliczeń niezbędnych do skonstruowania rakiety kosmicznej. Sytuacja nie jest wesoła, bo w wyścigu w przestrzeń Rosjanie zdecydowanie wysunęli się na czoło. Bohaterkom również nie jest do śmiechu. Mieszkają w południowym stanie, gdzie podziały społeczne wciąż są żywe. Szkoły tylko dla białych, siedzenia w autobusie, nawet toalety – na każdym kroku przypomina się im, że są kimś gorszym.

Tyle że wcale tak nie jest. Katherine Johnson jako wybitna matematyczna zostaje dostrzeżona i dołącza do zespołu pracującego nad wysłaniem Johna Glenna w kosmos. Dorothy Vaughan, zarządzająca grupą dokonujących obliczeń kobiet, nie może liczyć na odpowiednie do kwalifikacji stanowisko (a co za tym idzie płacę). Dostrzegając konkurencję w postaci sprowadzonych maszyn IBM, postanawia zainteresować się programowaniem. Wreszcie Mary Jackson, która ma zadatki na utalentowanego inżyniera, ale z powodu koloru skóry nie może ukończyć odpowiednich studiów. Za namową polskiego kolegi kieruje więc sprawę do sądu…

Ukryte działania to ciepły, sympatyczny film o trzech dzielnych kobietach, które pomimo trudności nie poddały się i walczyły o swoje marzenia. Opowiedziany z odpowiednią subtelnością, niepozbawiony humoru, delikatnie tylko skażony tanim moralizatorstwem i sentymentalizmem. Do tego bardzo dobrze zagrany. Trzy główne role to aktorski koncert. Bolą za to postacie drugoplanowe. Kevin Costner gra rolę, do których nas już przyzwyczaił, Kirsten Dunst pozostaje nieprzyjemna od początku do końca projekcji, zaś Jim Parsons wciąż jest Sheldonem z Teorii Wielkiego Podrywu. Najważniejsze jest jednak to, że z kina widz wychodzi uśmiechnięty od ucha do ucha.

Michał Zacharzewski

Ukryte działania, Hidden Figures, wyst. Theodore Melfi, wyst. Taraji P. Henson, Octavia Spencer, Janelle Monáe, Kevin Costner, Kirsten Dunst, Jim Parsons, Mahershala Ali

Ocena: 7,5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk
.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Ukryte działania

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s