I Am Here

zdalaArtystyczne kino europejskie przyzwyczaiło nas do wysokiego poziomu produkcji. Filmy kręcone we Francji, Niemczech czy Danii, wsparte nazwiskiem wybitnego reżysera, nie mogą być przecież tak po prostu złe. Owszem, miewają luki scenariuszowe, czasami ciągną się w nieskończoność bądź skupiają na nieciekawych, szarych ludziach, ale zawsze niosą jakieś treści. Starają się coś powiedzieć, coś pokazać, zwrócić uwagę na rzeczywisty problem. No i są chwilami aż do bólu prawdziwe.

Za I Am Here odpowiada Lars von Trier (tym razem jako producent), zaś wśród zatrudnionych gwiazd błyszczy sześćdziesięcioletnia Kim Basinger. Cóż z tego jednak, skoro mamy do czynienia z czystej krwi kuriozum, wydumanym filmem nakręconym bez ładu i składu, pełnym dziwacznych zbiegów okoliczności, absurdalnych pomysłów oraz bezsensownych postaci. Weźmy taki scenariusz. Najprościej streścić go tak: nawiedzana przez Dzwoneczka kobieta po siedmiu poronieniach kradnie z karłem-pandą dzieci polskim nieletnim prostytutkom rezydującym w czeskiej Pradze. Ma to jakiś sens? Ano właśnie…

To mogła być opowieść o zegarze biologicznym, którego tykanie doprowadza kobiety do szaleństwa. Mogła to również być historia wpływowej businesswoman, która gotowa jest zrobić wszystko, byle tylko mieć dziecko. Niestety sposób, w jaki reżyser Anders Morgenthaler opowiada swoją historię, jest nie do przyjęcia. Bez żadnego powodu miesza elementy fantastyczne z rzeczywistymi, komplikuje całą historię i nie przejmuje się psychologicznym realizmem postaci. Wytrwale dąży do celu – a raczej kilku celów. Portretuje niestabilną emocjonalnie bohaterkę, opowiada o prostytucji nieletnich, uprawia kino społeczne oraz stara się nakręcić thriller. W efekcie dociera donikąd.

Film trafił na kilka festiwali i wszędzie przyjmowany był z mieszanymi uczuciami. Niektórzy – tak jak ja – byli mocno zawiedzeni I Am Here. Inni doceniali starania reżysera i niezłą kreację Basinger, która uwiarygodniła frustracje swojej postaci. Wystarczy jednak trzeźwym okiem spojrzeć na opowiadaną historię, by wybuchnąć śmiechem. Spróbujcie. Przekonajcie się. Dacie radę!

Wojciech Kąkol

I am Here, reż. Anders Morgenthaler, wyst. Kim Basinger, Jordan Prentice, Peter Stormage, Anouk Wagener, Anka Graczyk

Ocena: 2/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s