Mama

zdalaXavier Dolan został obwołany cudownym dzieckiem kina. Dziś ma 27 lat, a na koncie chociażby Grand Prix w Cannes czy FIPRESCI w Wenecji. Mama przyniosła mu mnóstwo wyróżnień i potwierdziła, że jest dojrzałym, świadomym twórcą, który potrafi w niebanalny sposób opowiadać o ważnych problemach społecznych. Jasne, to nie jest łatwe kino. Ale jednocześnie jest to kino, które na długo zapada w pamięć.

Nakręcona w nietypowym, kwadratowym formacie Mama toczy się w niedalekiej przyszłości w Kanadzie, w której wprowadzono fikcyjne prawo pozwalające rodzicom na oddanie dziecka sprawiającego problemy wychowawcze do szpitala psychiatrycznego. Diane, matka Steve’a, nie zamierza tego zrobić, choć – jak się dowiadujemy w jednej z pierwszych scen – chłopak wywołał pożar na stołówce, w wyniku którego jeden z jego kolegów został poważnie poparzony. Kobieta nie ma wyboru. Musi wziąć go do domu i uczyć samodzielnie.

Diane nie jest łatwą kobietą. To znerwicowana wytatuowana wdowa, impulsywna, chwilami wulgarna, walcząca o jedynego syna jak lwica. Odważnie stawia czoło jego chorobie. Steve wygląda co prawda jak aniołek, uroczy blondyn o szerokim uśmiechu, jednak pod wpływem emocji zamienia się w potwora. Traci nad sobą kontrolę i jest skłonny do przemocy. Ten duet rozbija jeszcze mieszkająca nieopodal Kyla, jąkająca się, wycofana kobieta, która zgadza się uczyć chłopca w ramach sąsiedzkiej pomocy.

Film zbudowany jest z emocji. Nie ma tu scen, które by ich nie wywoływały. Pomiędzy postaciami wciąż trze, czuć towarzyszące ich rozmowom napięcie. Każde ciągnie w swoją stronę, każde walczy o to, co najważniejsze. Czasami w ich życiu pojawia się promyk nadziei, zazwyczaj jednak szybko gaśnie. Dolan zdaje się mówić, że szczęście jest ulotne i wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, jednak bez nich nie może istnieć. Poza tym Mama to obraz trudnego macierzyństwa i dowód tego, że dzieci nie zawsze wyrastają na takie, jakie chcieliby widzieć ich rodzice.

Pochwalić trzeba konsekwencję reżysera, z jaką maluje tę rodzinę, oraz sposób prowadzenia aktorów. Spisują się świetnie. Jedyne obiekcje może budzić wybranie małego formatu. Ciasny kadr miał skupić uwagę widza na problemach bohaterów, tymczasem rozprasza, chwilami wręcz irytuje. To główna wada filmu, co z kolei oznacza, że mamy do czynienia z naprawdę niecodziennym dziełem.

Wojciech Kąkol

Mama, Mommy, reż. Xavier Dolan, wyst. Anne Dorval, Antoine-Olivier Pilon, Suzanne Clement

Ocena: 8/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Mama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s