Monster Trucks

zdalaTrzydzieści pięć lat temu serca młodych widzów podbił pewien kosmita, który bardzo chciał wrócić do domu. Od tego czasu Hollywood próbuje powtórzyć sukces E.T. i co jakiś czas proponuje dzieciom nowe urocze stworki do pokochania. Z reguły z marnym skutkiem. W Monster Trucks próbuje ożenić glutowate stworzenia spod ziemi z półciężarówkami na wielkich kółkach. Skutek nie jest zły, ale to bardziej małżeństwo z rozsądku niż z miłości.

Duża korporacja przygotowuje się do wydobycia ropy naftowej z ogromnego złoża. Podczas jednego z odwiertów przebija się do podziemnego zbiornika wodnego. Dochodzi wówczas do eksplozji, skutkiem której wydostają się z niego trzy niezidentyfikowane istoty przypominające połączenie rekinów z ośmiornicami. Dwa wpadają w ręce szefa naftowej kompanii Tennesona (Rob Lowe) oraz zatrudnionego przez niego naukowca (Thomas Lennon), trzeci ukrywa się w podwoziu zniszczonego samochodu i w ten sposób trafia na złomowisko prowadzone przez niepełnosprawnego Pana Weathersa (Danny Glover).

Bestię odkrywa jego pracownik, nastolatek Tripp (Lucas Till). Początkowo próbuje zainteresować sprawą policję, później jednak zaprzyjaźnia się z nią. Stworzenie żywi się ropą naftową i jest inteligentne. W dodatku potrafi napędzać samochody. Wkrótce chłopak wraz z zakochaną w nim koleżanką (Jane Levy) zaczynają krążyć po mieście monster truckiem z bardzo nietypowym silnikiem. Problem w tym, że ludzie Tennesona starają się odnaleźć uciekiniera. Chcą go jak najszybciej unieszkodliwić, gdyż ujawnienie jego istnienia światu z pewnością uniemożliwiłoby korzystanie ze złoża ropy…

Pomysł na film narodził się w głowie czteroletniego syna jednego z prezesów Paramountu. Ojciec sypnął kasą, po czym – pod koniec ubiegłego roku – spisał projekt na straty, nie wierząc, że cokolwiek na nim zarobi. A przecież jest tu wszystko, co powinno być. Młody chłopak i piękna dziewczyna, uroczy na swój sposób potwór i zła korporacja. Do tego pościgi samochodowe (także po dachach), efektowne kraksy i odrobina humoru. Starsi zobaczą gwiazdy lat osiemdziesiątych (Rob Lowe, Danny Glover, Frank Whaley), młodsi przystojniaka z serialu Hannah Montana. Zabrakło przede wszystkim oryginalności, czegoś, co wyróżniłoby obraz na tle konkurencji. Do tego emocji, bo główny bohater jest nieco antypatyczny i trudno mu z czystym sercem kibicować, zaś stworki nie mają uroku niezapomnianego E.T.

Szkoda też, że mało oryginalne ekologiczne przesłanie zastąpiło możliwy pastisz lat osiemdziesiątych, o który Monster Trucks aż się prosi. Gdyby to była nowa, kinowa wersja takiego Stranger Things, oglądałoby się ją znacznie lepiej. Nastolatkom film powinien się jednak spodobać. Nie jest głupi tak jak większość współczesnych produkcji dla nich przeznaczona.

Michał Zacharzewski

Monster Trucks, reż. Chris Wedge, wyst. Lucas Till, Jane Levy, Thomas Lennon, Rob Lowe, Danny Glover, Amy Ryan, Frank Whaley

Ocena: 5,5/10

Polub nas na Facebooku!
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s