Dobre zabijanie

zdalaKiedyś wojny były sprawiedliwsze. Rycerze brali miecze i szli się okładać na polanie. Ci, którzy dobrze nimi wywijali, przeżywali, pozostali tracili życie bądź wracali do domu bez ręki. Później wymyślono kusze, pistolety, wreszcie pociski artyleryjskie, które skutecznie zmieniły zasady rządzące polem walki. Napastnicy zaczęli atakować z dystansu, wciąż jednak ryzykowali. Nie to, co dziś, kiedy piloci dronów kryją się tysiące kilometrów dalej, bezpiecznie skryci w klimatyzowanych bazach. Co mogą zrobić bliscy ich ofiar? Czy terroryzm skierowany przeciwko ludności cywilnej jest sprawiedliwym rozwiązaniem? Co mają zrobić Syryjczycy, Pakistańczycy czy Afgańczycy, by pomścić swoich bliskich?

Film Dobre zabijanie nie podejmuje tego tematu, choć z pewnością go sygnalizuje. Główny bohater, major Tom Egan, przez lata służył jako pilot wojskowy. Wierzył, że walczy po właściwej stronie, że zabija tylko żołnierzy wroga i że sam ryzykuje. I choć wrócił już do domu, do żony i dzieci, pozostał wojskowym. Teraz pilotuje drony bezpośrednio z bazy wojskowej nieopodal Las Vegas. Na niewielkim monitorze obserwuje cele, rozpoznaje je, po czym na rozkaz strzela. Zabezpiecza też żołnierzy działających w terenie. Jest tak skuteczny, że CIA prosi o przydzielenie go do własnych, ściśle tajnych operacji.

I tu zaczynają się schody. CIA działa na terenach, na których oficjalnie nie toczą się żadne konflikty – między innymi w Jemenie i Somalii. Agenci podejmują decyzje przy niepełnych danych i są zdania, że cele główne usprawiedliwiają ofiary w ludności cywilnej. Nagle Egan musi strzelać w publiczne budynki czy grupki ludzi spotykające się nieopodal bazaru. Nieraz ponawia ostrzał, zabijając cywili, którzy ratują próbują ratować ofiary poprzedniego wybuchu. Choć tylko wykonuje rozkazy, czuje się odpowiedzialny. Związane z tym napięcie przenosi do domu…

Choć Dobre zabijanie wyreżyserował Andrew Niccol, reżyser Pana życia i śmierci oraz Wyścigu z czasem, obraz nie ma wiele wspólnego ze współczesnym kinem akcji. Jest za to rasowym dramatem etycznym, obrazem współczesnej wojny, która wojną właściwie nie jest. Jest rzezią, w której wszystkie strony konfliktu na dostępne sobie sposoby starają się zaszkodzić wrogowi i nie cofają się przed mordowaniem cywili. Niby zawsze tak było, ale w pewnym momencie wydawało się, że te czasy mamy już za sobą. Jak widać nie…

Wojciech Kąkol

Dobre zabijanie, Good Kill, reż. Andrew Niccol, wyst. Ethan Hawke, Bruce Greenwood, January Jones, Zoe Kravitz, Peter Coyote

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Dobre zabijanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s