Joker

zdalaTypowy Statham. Właśnie w ten sposób najlepiej jest określić Jokera, ostatni film Simona Westa, reżysera takich przebojów jak Con Air, Tomb Raider czy Niezniszczalni 2. Prosta historia, twardy facet, garść efektownych bijatyk – jednym słowem to, co fani gatunku lubią. Aż żal, że gatunek tak popularny w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ma dziś zaledwie dwie, trzy prawdziwe gwiazdy…

Nick Wild to twardziel na zamówienie zbierający w Las Vegas gotówkę na dostatnią emeryturę w Europie. Za odpowiednią sumę jest w stanie zapewnić ochronę każdemu, obić ryje oprychom kryjącym się w zaułku albo i nawet dać sobie spuścić łomot, byle tylko okładający go koleś mógł w ten sposób zaimponować dziewczynie. Problem pojawia się, kiedy jego przyjaciółka zostaje zgwałcona i pobita przez bogatego oprycha poruszającego się w towarzystwie dwóch postawych ochroniarzy. Wild nie chce się do tego mieszać. Wie, że to oznacza kłopoty. Z drugiej strony winni powinni zostać ukarani…

Reszty można się domyśleć. Kilka bójek rozegranych bez użycia broni (Wild się nią brzydzi) trzyma stathamowy poziom – są efektowne, odpowiednio brutalne i niepozbawione finezji. Do tego dochodzi garść obowiązkowych scen rozgrywających się w kasynach oraz parę ujęć przedstawiających panoramę miasta. Nie brakuje wreszcie klasycznej zadumy bohatera, który jak zwykle gra mruka, a czymś przecież musi zapełniać czas ekranowy. Czego brakuje scenariuszowi, to nieprzewidywalności oraz choćby krzty oryginalności. Joker to remake zapomnianego filmu akcji Żar z 1986 roku. Wtedy główną rolę zagrał Burt Reynolds i wypadł w niej całkiem przyzwoicie.

Warto dorzucić jeszcze wątek Cyrusa, informatyka-milionera, który wynajmuje Wilda do ochrony podczas swojego touru po kasynach. Facet gra o niewielkie sumy, aż w końcu przyznaje, że chce się nauczyć bić tak jak bohater. Chce być twardzielem. Oczywiście nic z tego nie wyjdzie, ale Cyrus i tak wróci do domu zadowolony. Straszne naciągany wątek niewiele wnosi do filmu. Obawiam się, że miał świadczyć o ambicjach scenarzysty, tylko nie wyszło…

Wojciech Kąkol

Joker, Wild Card, reż. Simon West, wyst. Jason Statham, Michael Angerano, Dominik Garcia-Lorido, Milo Ventimiglia, Stanley Tucci, Anne Heche

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku!

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s