Słaby punkt

Amerykańskie kino komercyjne tonie w zalewie nieprawdopodobieństw. Na szczęście czasem pojawia się film, który za wszelką cenę stara się zachować wiarygodność snutej opowieci. Szkoda, że w przypadku Słabego punktu po dokładniejszej analizie wychodzi, że bohater do zrealizowania swojego planu potrzebował co najmniej tyle szczęścia, co do zgarnięcia szóstki w totku.

Crawford (Anthony HopkinsOjciec), bogaty inżynier z Los Angeles, pewnego dnia odkrywa, że dużo młodsza od niego żona zdradza go z… policyjnym negocjatorem, detektywem Nunallym (Billy Burke Saga Zmierzch). Wraca wcześniej do domu i strzela jej w łeb. Aresztowania dokonuje sam Nunally, który zrządzeniem losu nie znał tożsamości swojej kochanki. Rozpoznał ją dopiero na miejscu zbrodni.

Sprawa wydaje się prosta. Jest morderca, jest broń, którą się posłużył, wreszcie przyznanie się do winy, które złożył zaraz po przewiezieniu na komisariat. Oskarżycielem z urzędu zostaje młody, przebojowy prawnik Beachum (Ryan GoslingDrive), który właśnie postanowił rozstać się z państwową posadą i rozpocząć pracę w firmie prywatnej. Do tej pory spraw nie przegrywał i ta również wydaje się wygrana.

Wiadomo jednak, że łatwo nie będzie, bo Crawford to szczwany lis. Widzów czeka więc emocjonująca sądowa batalia pełna sztuczek zrozumiałych tylko dla prawników. Intryga jest poprowadzona dobrze i autentycznie zaskakuje. Imponuje to, jak bardzo została przemyślana i jak fajnie pokazuje, iż prawo powstało do celów przeinaczania, kombinowania i mataczenia. Słaby punkt naprawdę może się podobać. To film dla tych, którzy kochają thrillery sądowe i starannie zaplanowane zbrodnie.

Szkoda więc, że po seansie człowiek uświadamia sobie, że to wszystko filmowa sztuczka. Plan Crawforda nie miał szans się powieść, opierał się na kilku założeniach, których prawdopodobieństwo było niewielkie bądź niemal zerowe. Szkoda też, że w Słabym punkcie pojawia się kilka niepotrzebnych, niedogotowanych wątków (chodzi o kobiety – Gardner i Monę), a i motywacje Beachuma nie do końca są przekonujące. Na szczęście to detale, których być może wielu nawet nie zauważy. Jest tu się czym delektować. Jest dla kogo obejrzeć ten film.

Zobacz, jeśli:
– Lubisz thrillery sądowe
– Kochasz opowieści o „morderstwach idealnych”
– Cenisz precyzyjnie złożoną fabułę

Odpuść sobie, jeśli:
– Często zastanawiasz się nad prawdopodobieństwem opowiadanej historii

Michał Zacharzewski

Słaby punkt, Fracture, 2007, reż. Gregory Hoblit, wyst. Anthony Hopkins, Ryan Gosling, David Strathairn, Rosamund Pike, Embeth Davidtz, Billy Burke, Cliff Curtis, Fiona Shaw, Bob Gunton, Josh Stamberg, Xander Berkeley, Zoe Kazan, Judith Scott, Gary Carlos Cervantes, Petrea Burchard, Yorgo Constantine, Michael Khmurov, Kaily Smith Westbrook, Cooper Thornton, Joe Spano, Cooper Koch, Retta

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Reklama

Jedna uwaga do wpisu “Słaby punkt

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.